Rosja zarabia krocie na gazie i ropie. "Handelsblatt" także o presji Władimira Putina na Europę

Wysokie ceny surowców przekładają się na ogromne wpływy rosyjskich koncernów energetycznych i pośrednio rosyjskiego państwa.
Władimir Putin, prezydent Rosji.
Mikhail Metzel / AP

Więcej ciekawych tematów gospodarczych ze świata i z Polski na stronie głównej Gazeta.pl. 

Rosja jako największy eksporter ropy i gazu na świecie może liczyć na rekordowe zyski z powodu szalejących cen surowców - zauważa w piątek (15.10.2021) niemiecki dziennik gospodarczy "Handelsblatt".

Rosja. Ceny surowców napędzają wpływy z podatków

Gazeta cytuje analityka agencji ratingowej Fitch, który szacuje, że same wpływy z podatków z tytułu sprzedaży ropy i gazu mogą wynieść w tym roku 125 miliardów dolarów, to o 50 miliardów więcej niż przed rokiem.

Zobacz wideo Rachunki za prąd i gaz co rusz idą do góry. Jak drogo może być za rok?

"Przychody rosyjskiego państwa ze sprzedaży energii mogą jednak być nawet jeszcze wyższe, niż już prognozowany wzrost o 70 procent. Rosyjskie ministerstwo finansów szacowało dotychczas, że baryłka ropy będzie kosztować 70 dolarów (zamiast 43 przed rokiem) i 320 dolarów za tysiąc metrów sześciennych gazu (zamiast 143). Ale 6 października cena gazu dobiła do 1900 dolarów, a ropy typu Brent chwilowo przekroczyła 80 dolarów" (w piątek 15 października nawet 85 dolarów).

Rekordowa dywidenda

Jak czytamy, Rosja korzysta głównie na eksporcie ropy, który daje 75 do 80 procent wpływów z całej sprzedaży surowców, a państwo chętnie sięga po zyski rosyjskich koncernów naftowych. Kontrolowany przez Kreml monopolista gazowy Gazprom może z kolei zatrzymać u siebie nieco większe sumy. Szacuje się, że koncern wypłaci dywidendę w wysokości nawet 36 rubli na akcję. Dotychczasowy rekord to 16,6 rubla w 2018 roku. Ponad połowa całej kwoty trafi jednak do państwa.

"Handelsblatt" ocenia, że prezydent Rosji Władimir Putin wywiera presję na Europę cierpiącą z powodu horrendalnych cen gazu. Rosyjski przywódca stwierdził niedawno, że jeśli uda się szybko uruchomić gazociąg Nord Stream 2 to "napięcia na europejskim rynku energetycznym znacząco się zmniejszą, co przełoży się na niższe ceny gazu". Jednocześnie Putin zdecydowanie odrzuca oskarżenia, że Rosja wykorzystuje ropę i gaz jak polityczną broń.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. 

 
Więcej o: