- Takie kwestie można by omówić podczas negocjacji, dopuszczam taką możliwość - powiedział w rozmowie z programem "Tagesthemen" stacji ARD Ihor Żowkwa, doradca ds. polityki zagranicznej prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. W ten sposób odpowiedział na zadane pytanie o to, czy Ukraina podczas rozmów może wykazać gotowość do przyjęcia neutralnego statusu.
W wyemitowanej we wtorek (08.03.2022) wieczorem rozmowie, doradca prezydenta Zełenskiego opowiedział się także za spotkaniem na szczeblu prezydenckim. Uznał, że tylko dzięki spotkaniu prezydenta Rosji Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego możliwe są poważne negocjacje i zapewnił, że prezydent Ukrainy jest na nie gotowy. Jednocześnie zaznaczył, że po stronie rosyjskiej nie ma podobnej chęci. Jego zdaniem, międzynarodowi partnerzy powinny pomóc w doprowadzeniu do takiego spotkania. Podkreślił, że takie negocjacje i ewentualne porozumienie, można byłoby zawrzeć dopiero po ustaniu działań wojennych i zawieszeniu broni. Wówczas, jego zdaniem, będzie można przedyskutować, "jak mogłaby wyglądać ewentualna neutralność Ukrainy". Dodał także, że Ukraina potrzebuje kategorycznych gwarancji, aby "taka sytuacja nigdy się nie powtórzyła". - Przecież to nie my jesteśmy agresorami, nie będziemy nigdy atakować - powiedział Żowkwa.
W czwartek (10.3.2022) ukraiński szef dyplomacji Dymytro Kułeba i jego rosyjski odpowiednik Siergiej Ławrow mają się spotkać w Antalyi w Turcji.
Od 2019 roku w ukraińskiej konstytucji zapisany jest cel przystąpienia Ukrainy do NATO. Rosja żąda, aby Ukraina wyrzekła się tego zamiaru i ogłosiła się neutralnym państwem. Według ostatnich informacji płynących od Wołodymyra Zełenskiego, Ukraina nie będzie jednak dłużej naciskać na członkostwo w NATO. W wyemitowanym w poniedziałek wywiadzie dla amerykańskiej stacji ABC Zełenski powiedział, że już jakiś czas temu złagodził swoje stanowisko w tej sprawie, bo najwyraźniej nie było gotowości ze strony NATO, by "zaakceptować Ukrainę". W ramach kolejnego ustępstwa wobec Moskwy, zadeklarował gotowość do "kompromisu" w sprawie statusu separatystycznych obwodów ługańskiego i donieckiego na wschodzie Ukrainy.
Żowkwa wezwał Niemcy, "jako gospodarczą siłę napędową UE", do dalszych sankcji. Sprecyzował, że jego kraj domaga się wprowadzenia embarga na rosyjski gaz i ropę naftową. Ponadto towary należące do Rosjan powinny zostać, jak uznał, skonfiskowane. Z kolei sankcje SWIFT powinny zostać rozszerzone na wszystkie banki rosyjskie.
Doradca Zełenskiego ostrzegł: "Jeśli nie będziemy w stanie powstrzymać rosyjskich agresorów tutaj, Rosja nie zatrzyma się na granicach Ukrainy, ale będzie wkraczać do innych krajów, do krajów bałtyckich, ewentualnie Polski. To może mieć większy zasięg".
(DPA, AFP / gwo)
Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle
***
Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.