Czarne chmury nad niemiecką gospodarką. "Wyraźna oznaka kryzysu"

W Niemczech pojawia się coraz więcej sygnałów świadczących o tym, że gospodarka pogrąża się w recesji.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz
Fot. REUTERS/Nadja Wohlleben

W sierpniu gwałtownie spadły zamówienia dla przedsiębiorstw przemysłowych – podał w poniedziałek Federalny Urząd Statystyczny. Według ankiety przeprowadzonej przez instytut Ifo klimat biznesowy w sektorze detalicznym nadal się pogarsza. Stowarzyszenie handlowe HDE odnotowało utrzymujący się trend spadkowy nastrojów konsumentów.

Zobacz wideo Scholz miał bana na pokazywanie się w kampanii. Jak SPD wygrało w Brandenburgii?

Według Federalnego Urzędu Statystycznego napływające zamówienia w przemyśle wytwórczym porównaniu do lipca spadły o 5,8 proc.  Mniej zamówień otrzymano w szczególności z Niemiec, gdzie spadek wyniósł 10,9 procent w porównaniu z poprzednim miesiącem. Spadek zamówień zagranicznych wyniósł 2,2 proc.

Według statystyków jednym z powodów gwałtownego spadku było to, że w lipcu złożono "wiele dużych zamówień". Wyłączając te duże zamówienia, pozostałych zamówień było tylko o 3,4 procent mniej niż w lipcu. Zrewidowano również w górę dane za lipiec: W tym miesiącu zamówienia wzrosły o 3,9 proc., a nie o 2,9 proc. W mniej zmiennym trzymiesięcznym porównaniu, zamówienia od czerwca do sierpnia wzrosły o 3,9 procent w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami.

Niemiecka gospodarka pogrąża się w recesji. "Wyraźna oznaka kryzysu"

Spadek zamówień w sierpniu "rozwiewa nadzieje na rychły zwrot", mówi Jupp Zenzen, ekspert gospodarczy w Niemieckiej Izbie Przemysłowo-Handlowej. – Wyzwania strukturalne, w szczególności wysokie koszty energii, personelu lub podatków, nadmierna biurokracja i niedobór wykwalifikowanej siły roboczej, osłabiają konkurencyjność przemysłu – dodaje ekspert. Sebastian Dullien z Instytutu Makroekonomii i Badań nad Cyklem Koniunkturalnym w Fundacji Hansa Böcklera również postrzega dane przemysłowe jako "wyraźną oznakę kryzysu".

Sprzedawcy detaliczni nie spodziewają się znaczącej poprawy nastrojów konsumentów w nadchodzących miesiącach. Według Instytutu Ifo w Monachium, klimat biznesowy w sektorze uległ odpowiedniemu pogorszeniu. We wrześniu detaliści ocenili swoją sytuację nieco gorzej i stwierdzili, że są bardziej pesymistycznie nastawieni do nadchodzących miesięcy. Według Ifo widzą oni "coraz mniej możliwości podwyższania cen".

Klimat biznesowy w sektorze określany przez Ifo spadł z minus 23,1 punktów w sierpniu do minus 25,6 punktów we wrześniu. – Konsumenci nie są pewni polityki gospodarczej. Oznacza to, że nie można oczekiwać dalszego dynamicznego wzrostu prywatnych wydatków konsumpcyjnych do końca 2024 r. – tłumaczy ekspert Ifo Patrick Höppner.

"Słabe perspektywy"

Barometr konsumencki stowarzyszenia handlowego HDE spadł w październiku czwarty miesiąc z rzędu. "Słabe perspektywy makroekonomiczne na początku czwartego kwartału i znacznie mniej optymistyczne prognozy gospodarcze znajdują również odzwierciedlenie u konsumentów" – wyjaśniło stowarzyszenie.

Według gazety "Süddeutsche Zeitung" (SZ), niemiecki minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni) zrewidował już w dół prognozy gospodarcze rządu i spodziewa się w tym roku kolejnej recesji. Jesienną prognozę przedstawi w środę. Według dziennikarzy SZ Habeck zakłada, że niemiecka gospodarka skurczy się w tym roku o 0,2 procent. W 2023 roku niemiecki PKB spadł o 0,3 procent.

Wzrost bezrobocia

Według prognozy Instytutu Badań nad Zatrudnieniem (IAB) w Norymberdze w nadchodzącym roku w wyniku słabej kondycji gospodarki w Niemczech wzrośnie bezrobocie. We wschodnich Niemczech w 2025 roku stopa bezrobocia prawdopodobnie wzrośnie o 0,2 punktu procentowego do 7,6 procent, w zachodnich Niemczech o 0,1 punktu procentowego do 5,6 procent. 

Zgodnie z tą prognozą, w nadchodzącym roku największy wzrost bezrobocia nastąpi w Turyngii, Meklemburgii-Pomorzu Przednim, Saksonii i Bawarii.

***

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

 
Więcej o: