Z całego 16-letniego okresu rządów Angeli Merkel żadne inne zdanie nie utrwaliło się w pamięci Niemców tak, jak jej zapewnienie "damy radę!". Wypowiedziała je latem 2015 roku, w momencie, kiedy w ciągu kilku miesięcy do Niemiec przybyły setki tysięcy migrantów, a niemieckie gminy stanęły przed poważnym wyzwaniem.
Teraz, po dziesięciu latach, była kanclerz Niemiec nadal broni swojej polityki migracyjnej. Choć słynne zdanie było jej wielokrotnie wytykane – powiedziała Merkel w czwartek, 1 maja, przemawiając na Ewangelickim Kongresie w Hanowerze. Na spotkaniu ewangelików otrzymała wielkie brawa za swoje stanowisko.
W przyszłym tygodniu jej następca – Friedrich Merz – zostanie najprawdopodobniej wybrany na szefa niemieckiego rządu. Najważniejszym celem przyszłej chadecko-socjaldemokratycznej koalicji będzie ograniczenie migracji do Niemiec.
– Nie powiedziałam wtedy, że ja dam radę – podkreśliła Merkel w Hanowerze. – To było moje przekonanie, że w Niemczech jest wielu ludzi, którzy w takiej sytuacji kryzysowej pomogą. I tak było, z czego możemy być dumni. Nie pozwólmy, by nam to odebrano – powiedziała.
Jak stwierdziła, wiedziała również, że nie można codziennie przyjmować 10 tys. nowych osób i że do dzisiaj trzeba lepiej zadbać o to, aby ci, którzy nie mają prawa pozostać w Niemczech, opuścili kraj. – Ale tych, którzy, że tak powiem, byli u naszych drzwi, na granicy, nie zawróciliśmy, tylko ich przyjęliśmy – dodała Merkel.
Wypowiedzi byłej niemieckiej kanclerz różnią się od polityki migracyjnej Friedricha Merza. Lider CDU zapowiedział, że od pierwszego dnia istnienia nowego rządu granice Niemiec będą jeszcze lepiej kontrolowane, a migranci będą na większą skalę odsyłani do innych krajów. Według Merza również UE wspiera bardziej restrykcyjny kurs w polityce migracyjnej.
"Każdy, kto próbuje nielegalnie przedostać się do Niemiec, musi wiedzieć, że od 6 maja jest z tym na niemieckiej granicy koniec" – zapowiedział w jednym z ostatnich wywiadów przyszły szef Urzędu Kanclerskiego Thorsten Frei, nawiązując do dnia wyboru kolejnego kanclerza. Nowy rząd Niemiec "od pierwszego dnia rozszerzy i zintensyfikuje kontrole osobowe na granicach Niemiec" – powiedział polityk CDU.
(DPA/dom)
Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.