Berlińskie szpitale przygotowują się na wypadek wojny. Tajny plan

W stolicy toczą się walki, wiele szpitali przestaje funkcjonować. Gdzie umieścić rannych? Takie ponure scenariusze obejmuje nowy plan ramowy berlińskiego Senatu dotyczący obrony cywilnej.
Niemiecka policja i karetka - zdjęcie ilustracyjne
Benjamin Clapp / Shutterstock

Władze Berlina, Bundeswehra i dwanaście klinik w stolicy Niemiec szczegółowo przygotowały się na ponure scenariusze: milionowa metropolia zostaje zaatakowana, na ulicach toczą się walki. Szpitale przestają funkcjonować, a jednocześnie trzeba opatrzyć wielu rannych - co wtedy?

Zobacz wideo Donald Tusk: Przywracamy kontrole na granicach z Niemcami i Litwą

Powstał dokument, nad którym pracowano dwa lata: plan ramowy "Obrona cywilna szpitali". Został on przedstawiony kierownictwu berlińskich klinik.

Tajny plan

Cały plan pozostaje tajny ze względów bezpieczeństwa. Berliński Senat poinformował jednak, jakie ważne kwestie zostały w nim poruszone: Jak zapobiec przerwom w świadczeniu usług medycznych i łańcuchach dostaw niezbędnych do funkcjonowania szpitali? Jak rozdzielić pacjentów w sytuacji kryzysowej? Czy jest wystarczająca sieć awaryjnego zasilania szpitali w energię elektryczną, czy wystarczy im materiałów medycznych i leków?

Tłem dla tych działań jest wojna Rosji przeciwko Ukrainie oraz obawy NATO przed dalszym posuwaniem się Rosji w kierunku Europy. Już w 2014 roku, gdy  Rosja zaanektowała ukraiński Półwysep Krymski, rząd Niemiec podjął decyzję o odbudowie obrony cywilnej w Niemczech, która po zjednoczeniu kraju pozostawała w cieniu. W dokumencie dotyczącym planu ramowego "Obrona cywilna szpitali" stwierdza się obecnie: "Najpóźniej od początku wojny w Ukrainie w 2022 roku sytuacja zagrożenia Niemiec uległa radykalnej zmianie".

Scenariusz: konflikt zbrojny w Berlinie

Berlińska minister zdrowia Ina Czyborra wyjaśniła: "W Niemczech, a także w Berlinie, mamy bardzo dobrze wyposażony i funkcjonujący system radzenia sobie z katastrofami, wypadkami, zagrożeniami naturalnymi i przestępczością. Jednak ze względu na zmianę sytuacji zagrożenia konieczne stało się wzmocnienie obrony cywilnej w większym stopniu, niż miało to miejsce w ostatnich latach".

W najlepszym przypadku Berlin robi tym samym coś, "co przydaje się w czasie pokoju i chroni nas przed atakami, ponieważ jesteśmy silni". Jako najgorsze scenariusze zakłada się między innymi: "zwiększoną liczbę pacjentów przy jednoczesnym załamaniu się infrastruktury i niedostatku zasobów, konflikt zbrojny w Berlinie i całkowitą ewakuację stolicy".

Dyrektor generalny Berlińskiego Stowarzyszenia Szpitali, Marc Schreiner, wyjaśnił, że dzięki regularnym ćwiczeniom stołeczne szpitale są dobrze przygotowane do reagowania na sytuacje kryzysowe i zagrożenia. Plan ramowy "Obrona cywilna szpitali" pokazuje jednak, że pozostaje jeszcze wiele do zrobienia.

Od fal upałów po artykuł 5

Ewentualne szczególne sytuacje kryzysowe, np. spowodowane konfliktami zbrojnymi lub zagrożeniami hybrydowymi, wymagają dalszych przygotowań. - Musimy sprawić, by nasza infrastruktura zdrowotna była bardziej odporna na kryzysy - stwierdził Marc Schreiner.

 

W dokumencie informacyjnym Senatu stwierdza się, że sytuacje kryzysowe i zagrożenia są bardzo złożone i różnorodne. Chodzi o pandemie i katastrofy pogodowe, takie jak fale upałów, powodzie lub zalania, ale także o cyberataki i ataki terrorystyczne, ataki na infrastrukturę krytyczną, zagrożenia hybrydowe, a nawet ewentualne konflikty zbrojne, wymagające uruchomienia artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

 

Więcej o: