O niemieckich obawach związanych z odkryciem i planami eksploatacji przez Polskę złoża ropy naftowej i gazu na Morzu Bałtyckim niedaleko Świnoujścia przypomina regionalny nadawca MDR (Mitteldeutscher Rundfunk). Dodaje jednocześnie, że ropę ze złoża na Bałtyku wydobywała także dawna komunistyczna Niemiecka Republika Demokratyczna – prawdopodobnie nie pytając Polski o zgodę. "W latach 60. XX wieku rozpoczęto wydobycie czarnego złota w okolicach Rugii i Uznamu. Pierwsze złoża odkryto w 1961 roku w Reinkenhagen, w dzisiejszym powiecie Vorpommern-Rügen, niedaleko Greifswaldu" – relacjonuje Stephan Kloss na stronie internetowej MDR.
W Reinkenhagen mieści się muzeum ropy naftowej, pokazujące historie wydobycia tego surowca przez NRD. Pracownik muzeum Olaf Blietz mówi w rozmowie z MDR, że dawne państwo wschodnioniemieckie eksploatowało nie tylko złoża na Bałtyku, a wiercenia prowadzono m.i. w okolicach Rostocku, Cottbus czy Salzwedel oraz w Iraku i dzisiejszym Kazachstanie. Wydobycie NRD było jednak niewielkie – ok. 200 tys. ton rocznie.
"Socjalistyczne wydobycie ropy naftowej we wschodnich Niemczech trwało do czasu po transformacji ustrojowej. Zostało w dużej mierze wstrzymane w 1996 roku" – czytamy. Według muzeum w Reinkenhagen NRD nie było zobowiązane, aby pytać sąsiednią Polskę o zdanie w sprawie eksploatacji złoża na Bałtyku.
Tymczasem doniesienia o odkryciu złoża w Polsce przez firmę Central European Petroleum i planach eksploatacji wzbudziły obawy w sąsiednim regionie Niemiec, Meklemburgii-Pomorzu Przednim. MDR przypomina stanowisko ministra środowiska tego landu Tilla Backhausa, który już pod koniec lipca oświadczył, że "projekt ten stanowi przykład polityki przemysłowej sprzecznej z polityką klimatyczną, która jest sprzeczna z interesami środowiska i turystyki po stronie niemieckiej". Chodzi przede wszystkim o wyspę Uznam.
"Turystyka jest głównym czynnikiem gospodarczym na wyspie. Turystyka, która służy wypoczynkowi i zdrowiu ludzi. Przemysł potencjalnie zagrażający środowisku naturalnemu spowodowałby nieodwracalne szkody wizerunkowe dla wyspy, a tym samym katastrofę gospodarczą. Dlatego zdecydowanie odrzucam ten projekt" – dodał minister, cytowany w komunikacie swego resortu. Backhaus domagał się także zdecydowanych działań ze strony niemieckiego rządu w Berlinie w tej sprawie.
O odkryciu złoża ropy i gazu w Wyłącznej Strefie Ekonomicznej Polski na Bałtyku poinformowano w lipcu. Kanadyjska firma Central European Petroleum (CEP) przeprowadziła wiercenia próbne. Według wyników badań zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego szacuje się na 200 milionów baryłek ekwiwalentu ropy. Pole naftowe Wolin East znajduje się około sześciu kilometrów od Świnoujścia. Podczas poszukiwań platforma wiertnicza była widoczna również z niemieckiej części wyspy Uznam.
Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle