Rzecznik niemieckiego MSZ poinformował w piątek w Berlinie, że incydenty zostały jednoznacznie przypisane rosyjskiemu wywiadowi wojskowemu GRU. W związku z tym niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora na rozmowę.
- Od dłuższego czasu obserwujemy masowy wzrost groźnych działań hybrydowych ze strony Rosji - powiedział rzecznik. - Obejmują one kampanie dezinformacyjne, szpiegostwo, cyberataki, a nawet próby sabotażu - dodał. Celem Moskwy jest "podział społeczeństwa, wzbudzanie nieufności, wywoływanie sprzeciwu i osłabianie zaufania do instytucji demokratycznych".
Cyberatak na niemiecką kontrolę lotów z sierpnia 2024 roku został jednoznacznie powiązany z grupą hakerską APT28, znaną jako "Fancy Bear", działającą pod auspicjami GRU. Niemieckie służby "posiadają twarde dowody" na to, że Rosja próbowała wpływać na wybory do Bundestagu oraz destabilizować sytuację wewnętrzną w Niemczech.
Kampania Storm 1516 była wspierana przez moskiewski think tank Center for Geopolitical Expertise oraz ruch "Podwójny Orzeł", działające przy wsparciu GRU. Analiza niemieckich służb wykazała, że kampania rozpowszechniała "sztucznie generowane pseudośledcze materiały, sekwencje deepfake, fałszywe strony dziennikarskie i wymyślone zeznania".
Dodatkowo Niemcy planują stworzenie nowej platformy do koordynacji działań przeciwko zagrożeniom hybrydowym oraz wprowadzenie kontroli podróży rosyjskich dyplomatów w strefie Schengen od stycznia 2026 roku. Zapowiedziano również dalsze ograniczenia dla rosyjskiego personelu dyplomatycznego.
(AFPD/du)
Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.