Kolonia. Słynna katedra wprowadzi opłaty dla turystów

Zabytkowa Katedra Kolońska wprowadzi opłaty za zwiedzanie. Nie wszyscy są zadowoleni z tej decyzji.
Katedra w Kolonii
Filip Viranovski / iStock

Katedra Kolońska – jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli Niemiec i zabytek wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO – od lipca br. będzie pobierać opłaty od turystów.

O decyzji poinformowała na początku marca kapituła katedralna, uzasadniając ją koniecznością stabilizacji finansów świątyni, której utrzymanie jest z roku na rok coraz droższe. – Długo o tym dyskutowaliśmy i decyzja nie była łatwa – przyznał proboszcz katedry Guido Assmann.

Wstęp dla osób, które chcą uczestniczyć w nabożeństwach, zapalić świecę lub przyjść do katedry na modlitwę, pozostanie bezpłatny i możliwy w wydzielonych miejscach. – To nie podlega dyskusji – podkreślił. Przyznał jednak, że spodziewa się spadku liczby odwiedzających słynną katedrę. Obecnie odwiedza ją około sześciu milionów osób rocznie. 

Zobacz wideo PiS brał kredyt na 6 proc., a krytykuje o połowę tańszy z SAFE

Obecnie trwa ustalanie wysokości opłat i modelu, w tym m.in. dni wolnych od opłat. Opracowanie zostaną również odpowiednie informacje, wyznaczone strefy dla zwiedzających, przygotowana zostanie infrastruktura sprzedaży biletów i inne sprawy organizacyjne. Katedra będzie nadal otwarta codziennie od godziny 6:00 do 20:00.

Trudna sytuacja finansowa

Koszty utrzymania zabytkowej katedry systematycznie rosną, m.in. z powodu inflacji i wzrostu wynagrodzeń.

Raport finansowy za 2024 rok wskazał deficyt rzędu 240 tys. euro, a prognozy na kolejne lata również przewidują ujemne wyniki. Wydatki wyniosły około 14,2 mln, a dochody – około 14 mln euro. Rok wcześniej deficyt wyniósł niecałe 3,6 mln euro. W tym roku spodziewany jest dalszy deficyt w wysokości 1,5 mln euro, przy wydatkach wynoszących około 16 mln.

Przychody katedry pochodzą z wielu źródeł. Największy udział – rzędu jednej trzeciej – ma stowarzyszenie Zentral-Dombau, które wspiera konserwację świątyni. Reszta środków pochodzi m.in. z budżetu kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia, miasta Kolonia, środków archidiecezji, darowizn oraz biletów za zwiedzanie skarbca i wieży. 

Nie wszyscy są zadowoleni

Decyzja o wprowadzeniu opłat spotkała się z mieszanymi reakcjami.

Burmistrz Kolonii Torsten Burmester uznał ją za uzasadnioną, podkreślając, że zabytki tej rangi wymagają ogromnych nakładów finansowych. Jego zdaniem opłaty mogą być kompromisem pomiędzy otwartością świątyni a realnymi kosztami jej utrzymania.

Podobne stanowisko zajęli niektórzy przedstawiciele Kościołów protestanckich. Thorsten Latzel, przewodniczący Kościoła Ewangelickiego w Nadrenii powiedział lokalnemu dziennikowi, że jego Kościół podjął już podobne decyzje. "Utrzymujemy nasze kościoły dla wszystkich. Nie należą one tylko do nas, ale są ważne jako miejsca nadziei dla całego społeczeństwa" – mówił Latzel gazecie "Koelner Stadt-Anzeiger". Jednak – jak zaznaczył – Kościoły nie są już w stanie same udźwignąć ciężaru utrzymania budynków, częściowo z powodu malejących wpływów z podatków kościelnych. Dlatego konieczne jest znalezienie nowych metod finansowania.

Zdecydowaną krytykę wyraziła natomiast była główna konserwatorka katedry Barbara Schock-Werner. Ostrzegła, że opłaty mogą zmienić charakter katedry, przekształcając ją w muzeum i ograniczając dostęp osobom mniej zamożnym. Jej zdaniem świątynia powinna pozostać miejscem otwartym i misyjnym, które ukazuje piękno architektury sakralnej bez konieczności uiszczania opłaty.

Nie tylko Katedra Kolońska

Wprowadzenie biletów do Katedry Kolońskiej wpisuje się w szerszy trend, wiele niemieckich obiektów sakralnych o dużym znaczeniu turystycznym wprowadza takie opłaty lub podwyższa ich wysokość. Zrobiła to m.in. ewangelicka Katedra w Berlinie, podwyższając ceny wejściówek z 10 do 15 euro.

Za to katolicka Katedra św. Jadwigi w Berlinie pozostanie na razie bezpłatna – potwierdził proboszcz Katedry Tobias Przytarski. Świątynia pobiera opłaty jedynie za oprowadzanie grup.

Miejsce spoczynku królowej Polski

Katedra Kolońska, która oficjalnie nosi nazwę Katedry św. Piotra i Najświętszej Marii Panny, to największy gotycki kościół w Niemczech. Budowa trwała 632 lata i została ukończona w 1880 roku.

Wśród milionów zwiedzających co roku katedrę jest wielu Polaków, którzy dowiadują się, że to właśnie w tym miejscu spoczywa Rycheza, królowa Polski. Była żoną Mieszka II, syna Bolesława Chrobrego i króla Polski w latach 1025-1031. Jej grobowiec znajduje się w kaplicy Jana Chrzciciela.

 

Dla wielu mieszkańców Kolonii słynna katedra stanowi nie tylko zabytek, ale i symbol miasta, a nawet element lokalnej tożsamości. Dlatego zapowiedź wprowadzenia opłat wywołała szeroką dyskusję.

(DPA, EPD, KNA/dom)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o: