PKP wyprzedaje nieruchomości. Bardzo niskie ceny. Nawet 1 tys. zł za metr kwadratowy

Mieszkania poniżej ceny rynkowej można kupić od Polskich Kolei Państwowych (PKP). Spółka wyprzedaje nieruchomości, wśród których są niekiedy prawdziwe perełki.
PKP (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Nieruchomości w Polsce drożeją. To tendencja, która utrzymuje się od kilku lat. W kwietniu 2026 r. ceny mieszkań z rynku wtórnego znowu delikatnie poszły w górę, choć generalnie ujawnia się pewna stabilizacja. Przykładowo w Warszawie za metr kwadratowy trzeba zapłacić średnio 18,7 tys. zł, a w Krakowie - 16,7 tys. zł - podaje serwis Otodom. Są jednak miejsca w Polsce, gdzie w tej cenie kupimy nie tylko metr, ale całe mieszkanie. Takie oferty ma np. PKP

PKP sprzedaje mieszkania po bardzo niskich cenach

PKP prowadzi sprzedaż działek i mieszkań, które należą do spółki. Odbywa się to głównie w formie przetargów. Mieszkania często wymagają gruntownego remontu, ale są bardzo przystępne cenowo. Ostatnio do oferty trafił np. lokal mieszkaniowy w Okunicy (woj. zachodniopomorskie), który został sprzedany za 19 tys. zł. Mowa o ponad 22-metrowym mieszkaniu. 

W tym samym budynku sprzedawano także ponad 30-metrowy lokal za 28 tys. zł oraz 47-metrowy za 40 tys. zł. To ceny praktycznie niespotykane na rynku. Z kolei w miejscowości Niedźwiednik (woj. zachodniopomorskie) wystawiono na sprzedaż 22-metrowe mieszkanie za 25 tys. zł. Z informacji zamieszczonej na stronie internetowej PKP wynika, że akurat nieruchomości w Okunicy i Niedźwiedniku zostały już sprzedane, ale wciąż jest dostępnych wiele innych lokalizacji w Polsce. 

Na sprzedaż wystawiona jest m.in. 367-metrowa nieruchomość za 370 tys. zł w Hrubieszowie (woj. lubelskie). To nieco ponad 1 tys. zł za metr kwadratowy. W ogłoszeniu zastrzeżono jednak, iż w budynku "występują dziury w podłodze, w niektórych pomieszczeniach sufity odpadły, a dach ma ubytki". 

Zobacz wideo Rozmowa Eryka Kielaka z Alanem Beroudem, prezesem PKP

PKP przykładem dla innych spółek

To, w jaki sposób PKP zarządza swoimi nieruchomościami, może być inspiracją m.in. dla Poczty Polskiej, która też wyprzedaje niepotrzebne aktywa i chce ten proces jeszcze usprawnić.

- Grupa PKP jest dowodem na to, że udało się takie projekty zrealizować. W Warszawie jedne z największych projektów deweloperskich na Odolanach są realizowane w komercyjnym wymiarze przez specjalny fundusz nieruchomości, który został powołany. Myślę, że to jest bardzo dobry kierunek, żeby transparentnie, merytorycznie i biznesowo zagospodarować te zasoby - mówił minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, zapowiadając, że także Poczta Polska będzie porządkować swój portfel nieruchomości.

Ceny mieszkań będą rosły? 

A oferty jak te od PKP zwracają uwagę, zwłaszcza  patrząc na obecne trendy na rynku nieruchomości. - Po rekordowym marcu i gwałtownym wzroście aktywności kupujących rynek zaczął hamować. Liczba zapytań o mieszkania z drugiej ręki spadła. Jednocześnie ceny ofertowe nie przestały rosnąć. Za tym pozornym paradoksem mogą kryć się trzy zjawiska: historycznie najwyższa miesięczna wartość kredytów hipotecznych udzielonych w marcu, ograniczona podaż mieszkań oraz przekonanie klientów, że nieruchomości nadal będą drożeć - wyjaśnia Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań i analiz Otodom.

Przeczytaj też: Poczta Polska deweloperem? "Grunty zostały politycznie odblokowane".

Więcej o: