Komisja Europejska w przyszłym tygodniu ma zaproponować tak zwany "zielony ład", który zakłada neutralność klimatyczną Unii Europejskiej do roku 2050. Ursula von der Leyen przyznała, że nie dla wszystkich państw ten cel może być łatwy do spełnienia i że są pytania o koszty.
To prawda, że nie wszyscy startują z tego samego miejsca. Dlatego proponujemy utworzenie funduszu sprawiedliwej transformacji
- powiedziała przewodnicząca Komisji.
Na razie w projekcie unijnego budżetu na lata 2021-2027 przewidziano na ten cel 5 miliardów euro. Jednak, jak poinformowała Ursula von der Leyen, zmobilizowane mają być także pieniądze z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który przyznaje niskooprocentowane pożyczki. Od wysokości funduszu i wsparcia dla polskich regionów, władze w Warszawie uzależniają poparcie dla tzw. "zielonego ładu" w UE do 2050 r. Ta sprawa będzie zresztą głównym tematem unijnego szczytu w przyszłym tygodniu w Brukseli.
Przewodnicząca Komisji powiedziała też, że wiele mówi się o kosztach "zielonego ładu" i transformacji energetycznej, ale należy także pamiętać o kosztach, które pojawią się na skutek zaniechania polityki proekologicznej. Ursula von der Leyen poinformowała, że w przyszłym tygodniu będą gotowe analizy Komisji i zestawienia kosztów braku działań Unii w kwestii zmian klimatycznych.
Unia Europejska chce zwiększyć fundusze na ochronę klimatu. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapewnia od dłuższego czasu, że priorytetowy dla Komisji w nadchodzących latach ma być tzw. zielony ład (European Green Deal - przyp. red.). W związku z tym na ochronę środowiska, wysiłki związane z odchodzeniem od węgla i walkę ze zmianami klimatu ma być przeznaczane więcej pieniędzy. Mają być one pozyskiwane m.in. z budżetów na rozwój polityki rolnej i polityki spójności. Zgodnie z zapowiedziami szefowej Komisji, zaoszczędzone w tym sektorze środki mają wynieść 100 mld euro.