Fiasko COP25 w Madrycie. Licealistka z Katowic na koniec wygarnęła rządom. "My powstajemy! I wygramy!"

Mimo przedłużenia rozmów podczas konferencji klimatycznej COP25 w Madrycie nie osiągnięto porozumienia w kluczowej sprawie. Organizacje działające na rzecz klimatu mówią o fiasku szczytu i ignorancji światowych przywódców w obliczu globalnej katastrofy. Ale niektórzy nie zamierzają się poddawać w walce o lepsze jutro. - Powstajemy! Walczymy! I wygramy - zapowiedziała z mocą na koniec COP nastolatka Zuzanna Borowska z Katowic.
Zuzanna Borowska, licealistka z Katowic, na COP25
COP25 w Madrycie
Zobacz wideo

"COP25 można nazwać szczytem paraliżu decyzyjnego i egoizmu. Światowym przywódcom nie udało się wysłać z Madrytu silnego sygnału, że traktują poważnie dramatyczne ostrzeżenia płynące ze świata nauki i wezwanie do działania wyraźnie rozbrzmiewające ze strony społeczeństwa. Najwięksi emitenci, w tym najbogatsze państwa rozwinięte, wykorzystywały wszelkie możliwe chwyty, by wywinąć się od realizacji zobowiązań i pomagania najbardziej narażonym na skutki zmiany klimatu" - oceniają aktywiści klimatyczni z polskiej Koalicji Klimatycznej.

COP25 w Madrycie. Fiasko rozmów o emisjach

Tegoroczny COP25 w Madrycie rozpoczął się 2 grudnia. Brało w nim udział ponad 26 tysięcy uczestników z 200 krajów. Mimo przedłużenia obrad, które miały się zakończyć w piątek, na COP25 nie udało się wypracować konsensusu państw w najważniejszej sprawie. Jakiej?

Chodzi o tzw. globalny system handlu emisjami. Państwa, które skutecznie ograniczają spalanie paliw, mogłyby sprzedawać niewykorzystane prawo do emisji innym krajom. Dodatkowe emisje wiązałoby się więc z dużymi kosztami, co tworzyłoby ekonomiczną zachętę do transformacji energetycznej. Tematem sporów są jednak początkowe limity przydzielone poszczególnym państwom oraz ceny emisji.

Zuzanna Borowska z Katowic na COP25

Na zakończenie szczytu głos oddano organizacjom pozarządowym, w tym młodzieży. Po angielsku przemówiła m.in. Polka, nastolatka z Katowic, Zuzanna Borowska, należąca do Polskiego Klubu Ekologicznego.

- Trzeba opodatkować trucicieli, za szkody, które wyrządzili i zbudować silny mechanizm finansowy, by zapobiec kryzysowi, który dotknie ludzkość i środowisko - mówiła Borowska.

Społeczeństwo zostało wykluczone z tego szczytu. Nasze życia, dzieci i przyszłych pokoleń są w waszych rękach, a wy nas zawodzicie. Czy chcecie być zapamiętani jako ci, którzy mieli szansę działać, ale zdecydowali, by nic nie zrobić? Jako zdrajcy naszej generacji, zdrajcy społeczności, które desperacko walczą o przetrwanie?
My powstajemy! Walczymy! I wygramy! COP-y zawiodły ludzi i planetę. Siła ludzi, sprawiedliwość klimatyczna - teraz!

- zakończyła Polka i zebrała brawa.

Kolejna konferencja klimatyczna ma odbyć się w przyszłym roku w Glasgow. 

Więcej o: