Sylwester. Jak pomóc zwierzętom przetrwać tę noc? Przez huk petard odczuwają lęk i fizyczny ból

Kiedy zwierzęta słyszą huk petard, są nie tylko wystraszone. Odczuwają także realny, fizyczny ból. Dyrektor warszawskiego Palucha podpowiada, jak opiekunowie psów i kotów mogą pomóc swoim podopiecznym przeżyć sylwestrową noc w jak najlepszej kondycji pomimo hałasu.
Zobacz wideo

Właściciele i opiekunowie zwierząt powinni odpowiednio przygotować i zabezpieczyć je przed dodatkowym stresem, który może u nich wywołać hałas fajerwerków puszczanych w Nowy Rok.

Jak pomóc zwierzętom przetrwać sylwestrową noc?

Dyrektor warszawskiego schroniska dla zwierząt na Paluchu Henryk Strzelczyk podkreśla, że odczucia zwierząt związane z dużym hałasem można porównać z sytuacją, w której człowiek znajduje się w miejscu z natężeniem hałasu przekraczającym sto decybeli:

U zwierząt te efekty są jednak co najmniej trzy- lub czterokrotnie większe niż u człowieka. Dlatego zwierzęta odczuwają ból uszu i czaszki.

Nie zapominajmy, że huk petard płoszy zwierzęta, a część z nich w trakcie panicznej ucieczki wpada pod koła samochodów. W ubiegłym roku do warszawskiego schroniska tylko w ciągu sylwestrowej nocy trafiło ponad czterdzieści zwierząt.

Zwierzęta powinny mieć zawieszkę - adresatkę z kontaktem do właściciela. Warto też upewnić się, czy zachipowany pies lub kot znajdują się w bazie zwierząt oznakowanych elektronicznie. "To pomoże szybciej je odnaleźć" - podkreśla Strzelczyk.

Dodaje, że rozwiązaniem mogą być środki farmakologiczne zmniejszające stres, musi je jednak podać weterynarz. Dzisiaj można też ograniczyć wieczorne spacery lub z nich zrezygnować. Najlepiej nie wychodzić z domu po godzinie 18.00. W trakcie wyjścia pies powinien mieć ubrane szelki, z których nie będzie w stanie się wydostać.

W domu zwierzęciu powinniśmy zapewnić miejsce, które uważa za bezpieczne, zasłonić okna, zostawić włączone światło i radio lub telewizor - dzięki temu nie będzie się czuło samotne. Henryk Strzelczyk podkreślił, żeby przestraszonego psa nie przytulać, bo to spotęguje jego stres.

W tym roku ze względu na groźne skutki hałasu, z pokazów fajerwerków zrezygnowały władze niektórych miast, między innymi Warszawy, Zakopanego i Wrocławia. Sieć sklepów Obi zrezygnowała też ze sprzedaży petard: "Szanowni Klienci, dbając o dobro zwierząt i środowiska w tym roku w naszych marketach nie sprzedajemy fajerwerków" - poinformowała swoich klientów. 

Czytaj więcej na ten temat: Obi w Polsce nie sprzedaje w tym roku fajerwerków. "Powinien być urzędowy zakaz" vs. "jesteście nienormalni"

Więcej o:
Komentarze (18)
Sylwester. Jak pomóc zwierzętom przetrwać tę noc? Przez huk petard odczuwają lęk i fizyczny ból
Zaloguj się
  • pab13

    Oceniono 3 razy 3

    Nie można dać się zwariować, by chodzić od razu na paluszkach, nie w tym rzecz.
    Natura też bywa piękna i brutalna oraz głośna, jak chociażby burze...
    Zorganizowany pokaz fajerwerków jest wciąż lepszym rozwiązaniem, niż strzelający tandetą wokół ludzie.
    Z psem można wyjść wtedy w odpowiednich porach, by stres mu ograniczyć do minimum i oczywiście na smyczy. W czasie pokazu u mnie sprawdzała się toaleta- zero okien i schowana w środku mieszkania. Pies miał wtyczki w uszach, bo nie chcieliśmy go faszerować tabletami bez sensu.

  • yuraathor

    Oceniono 1 raz 1

    miałem psa , suczkę. miała w d.... strzelanie noworoczne po prostu spała.
    budził ją dźwięk pedigree wsypywanego do miski

  • boo-boo

    Oceniono 7 razy 1

    Jako miłośnik psów w życiu bym nie wymyślił zakazu fajerwerków. Są burze, grzmoty i inne dźwięki dookoła, których zwierzęta też się mogą bać- i jak je wyeliminować ?
    Sylwester jest raz w roku- wystarczy wprowadzić zakaz strzelania przed 22-gą, a pupilowi kupić porządną obrożę i smycz, a nie tani chłam z aliexpress, a potem się dziwić, że się pies zerwał.
    Większość psiarzy tylko by chciał przywilejów ale sprzątać po swoim psie to już nie mają zamiaru.

  • eti.gda

    Oceniono 1 raz 1

    A to ciekawe, bo mój pies (bokser) nie boi sie sylwestrowych huków, chce wyjść na balkon, żeby lepiej widzieć, a kiedyś nawet zaczął skrobać do drzwi, domagając się wyjścia przed blok. Potem usiadł i przyglądał się fajerwerkom, a potem zawrócił do domu. Tak samo podczas burzy: wychodzi na balkon, żeby podziwiać pioruny i schodzi z niego dopiero jak zacznie padać.

  • wmr2000

    Oceniono 5 razy 1

    Zdradzę wam sekret: psy też boją się burzy a koty ogórka. Nalejcie im kielicha a się wyluzują

  • anty-jar

    0

    Przede wszystkim trzeba zwierzakowi stworzyć taki dom, aby czuł się w nim bezpiecznie. Wtedy nie będzie panikował przy byle dźwięku.

  • wlodzimierz.il

    0

    >Sylwester. Jak pomóc zwierzętom przetrwać tę noc? Przez huk petard odczuwają lęk i >fizyczny ból

    Biedne zwierzaczki.
    Nie macie już innych zmartwień?

  • a.k.traper

    0

    Nasza kotka ma kilka miejsc gdzie się chowa, nie tylko podczas huku petard, jak sie uspokoi to wychodzi, czasem wystarczy otworzyć drzwi do szafy i tam się schowa. Z kolei kocurek wskoczył zonie na kolana i zanurkował pod kamizelkę, takie duże oczy miał bo to jego pierwsze wybuchy, ma dopiero 3 miesiace. A Podhalańczyk biega zazwyczaj po ogródku i obszczekuje te cuda.:)))

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy 0

    Znajome psy (szkolone do walki) na dźwięk petard panicznie chowały się pod stół. Zaś znajome koty z ciekawością wyglądały przez okno.
    Nie ma reguł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX