Zatrważające wnioski z badań. W tym stuleciu przez zmiany klimatu może zniknąć połowa plaż na świecie

Zatrważające wnioski płyną z najnowszego raportu Wspólnotowego Centrum Badawczego. Naukowcy przewidują, że do końca XXI wieku z powodu erozji zniknąć może połowa plaż na świecie. Tylko przez 30 lat wody mogą pochłonąć ponad 36 tys. km lądu. Jedynym sposobem, by zminimalizować te straty, jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.

"Erozja jest dużym problemem piaszczystych plaż, który pogorszy się wraz ze wzrostem poziomu mórz spowodowanym zmianami klimatu" - czytamy w komunikacie unijnego Wspólnotowego Centrum Badawczego (Joint Research Centre). Jak informują naukowcy, piaszczyste plaże stanowią ponad 30 proc. wszystkich linii brzegowych na świecie. Są ważne nie tylko z powodu walorów rekreacyjno-turystycznych. Stanowią również naturalny "bufor", chroniący brzeg przed falami i zatopieniami. "Zmiana klimatu przyniesie przyspieszenie erozji i może sprawić, że więcej niż połowa światowych piaszczystych plaż zniknie do końca tego stulecia" - czytamy.

JRC, powołując się na badania opublikowane w Nature, stwierdza, że działania na rzecz klimatu mogą zniwelować skutki tego procesu o 40 proc.

Zobacz wideo Globalne ocieplenie. "Pogoda zwariowała nie bez powodu. Mamy kryzys klimatyczny"

Przewidywania naukowców są efektem badań, które polegały między innymi na zestawieniu zdjęć satelitarnych linii brzegowych z okresu 35 lat i wieloletnimi prognozami klimatycznymi, przeprowadzonymi na podstawie różnych modeli. Ponadto badacze dokonali symulacji 100 milionów przypadków sztormów i sprawdzili rezultaty w postaci erozji brzegów. 

Kryzys klimatyczny. Połowa piaszczystych plaż może przestać istnieć

W artykule "The Guardian", poświęconym badaniom, czytamy, że w ciągu 30 lat erozja zniszczy ponad 36 tys. km (13,6 proc.) piaszczystych linii brzegowych, których zdjęcia satelitarne analizowali naukowcy. Sytuacja prawdopodobnie pogorszy się w drugiej połowie XXI wieku - w tym czasie zniknie kolejne 25,7 proc. plaż. 

To, wbrew pozorom, nie są pesymistyczne szacunki. Opierają się one na scenariuszu RCP4.5 [RCP to cztery scenariusze zmian koncentracji dwutlenku węgla, które zostały zaakceptowane przez Międzyrządowy Zespół do spraw Zmian Klimatu - przyp. red.], w którym państwa podejmują działania na rzecz ograniczenia emisji dwutlenku węgla. W tym wariancie, przy ograniczaniu topnienia pokrywy lodowej, do 2100 roku poziom wód wzrósłby średnio o 50 cm. Jeśli jednak świat nie będzie przestrzegał ograniczeń, poziom wód wzrośnie o ok. 80 cm. W efekcie pod wodą znajdzie się ponad 131 tys. kilometrów plaż, a więc 13 proc. wolnej od lodu linii brzegowej planety.

"The Guardian" wylicza, że w najlepszym przypadku Wielka Brytania straci 27,7 proc. swojego piaszczystego wybrzeża, w najgorszym zaś 43,7 proc. Najbardziej ucierpią plaże w Australii, która zgodnie z przewidywaniami może stracić 14,8 tys. kilometrów i Kanada (14,4 tys. km). Kolejne są Chile (6,6 tys. km), Meksyk (5,4 tys. km), Chiny (5,4 tys. km) i Stany Zjednoczone (5,5 tys. km). Na podstawie swoich przewidywań "The Guardian" pokazał na mapie, które plaże z basenu Morza Egejskiego mogą przestać istnieć. Widać na niej m.in. popularne miejsca w Grecji i Turcji.

---

Klimat i ekologia są dla ciebie ważne? Najnowsze informacje, ciekawe teksty i praktyczne porady zbieramy dla Was w naszym nowym, copiątkowym Zielonym Newsletterze. Możesz dopisać się pod tym linkiem.

Zagrażają nam wywołane przez człowieka zmiany klimatu

Naukowcy od ponad 50 lat wiedzą, że emitowane przez ludzką działalność gazy cieplarniane wywołują efekt cieplarniany. Praktycznie wszyscy eksperci potwierdzają, że trwają antropogeniczne - czyli powstałe na skutek działalności człowieka - zmiany klimatu. Przyczyną jest głównie dwutlenek węgla ze spalania ropy, węgla gazu, ale też m.in. niszczenie lasów i rolnictwo na skalę przemysłową. Od rewolucji przemysłowej (kiedy zaczęliśmy masowo spalać paliwa kopalne) planeta ociepliła się o ponad 1 stopień Celsjusza i już teraz widzimy tego efekty. Ocieplenie powyżej 2 stopni będzie katastrofalne, a wg obecnych trendów zmierzamy w stronę 3-4 stopni do końca stulecia. Do uniknięcia katastrofy klimatycznej konieczne jest ograniczenie emisji dwutlenku węgla do poziomu neutralności klimatycznej - czyli tak małych emisji, że są one w całości pochłaniane.

Przeczytaj, dlaczego używamy określenia “kryzys klimatyczny” i co każdy z nas może zrobić dla ochrony klimatu.

Więcej o: