GDOŚ częściowo zmienia decyzję ws. przekopu Mierzei Wiślanej. Ujawniono treść

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska przyznał, że przekop Mierzei Wiślanej może mieć wpływ na środowisko Zalewu Wiślanego. W wielu kwestiach decyzja znacząco różni się od tej uchwalonej dwa lata temu. Budowa może być jednak kontynuowana.

Mimo stale postępujących prac wciąż nie gasną kontrowersje wokół przekopu Mierzei Wiślanej. Najwięcej zarzutów wobec rządowego pomysłu dotyczy ewentualnego zaburzenia ekosystemu Zalewu Wiślanego. Niejasności nie rozwiewa najnowsza decyzja Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, o której informuje radiozet.pl

Zobacz wideo Dlaczego przekopujemy Mierzeję Wiślaną?

GDOŚ: Przekop Mierzei Wiślanej może mieć wpływ na środowisko

Jej ponowne rozpatrzenie jest wynikiem działań ekologów i samorządowców z Pomorza. GDOŚ nie zgodził się z większością ich zarzutów i potwierdził, że budowa może być kontynuowana. W wielu kwestiach decyzja znacząco różni się jednak od tej uchwalonej dwa lata temu. Wtedy regionalny dyrektor w Olsztynie twierdził, że inwestycja "nie powinna mieć negatywnych skutków dla przyrody". Według nowej decyzji całość przedsięwzięcia może potencjalnie oddziaływać na środowisko. 

Nie można zgodzić się z argumentem przedstawionym przez wnioskodawcę, że w trakcie prowadzenia robót na Mierzei Wiślanej oraz przy przebudowie brzegów rzeki Elbląg i Zatoki Elbląskiej nie będzie presji na ichtiofaunę i ornitofaunę występującą na terenie Zalewu Wiślanego.

- czytamy w decyzji Andrzeja Szweda-Lewandowskiego. 

Przekop Mierzei Wiślanej trwa w najlepsze. Eksperci mają liczne wątpliwości 

GDOŚ rozpatrywał odwołanie przez kilkanaście miesięcy. W tym czasie, mimo licznych skarg i protestów, a także braku prawomocnej decyzji środowiskowej, inwestycja ruszyła - "Na Mierzei Wiślanej ciężki sprzęt już na dobre realizuje projekt przekopu, mimo że brak jest ostatecznej decyzji środowiskowej i porozumienia polskiego rządu z Komisją Europejską" - alarmowali jeszcze w maju przedstawiciele Greenpeace i EKO-UNIA, składając skargę do KE

Zarzuty dotyczą nie tylko zaburzenia ekosystemu Zalewu Wiślanego. W czerwcu Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego SDirect24 w opinii dla sejmiku województwa pomorskiego stwierdziła, że przez nowy kanał nie będzie w stanie przepłynąć niemal żadna polska jednostka wojskowa. Wiceminister MON Wojciech Skurkiewicz stwierdził, że doniesienia te nie są prawdziwe, gdyż większość jednostek posiadania mniejsze zanurzenie niż trzy metry, a sama inwestycja przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa militarnego Polski. 

Przypominamy, że kanał mam mieć ponad kilometr długości, 20 metrów szerokości i pięć metrów głębokości.