Aktywiści alarmują przed głosowaniem w PE: Wyrok śmierci na przyrodę, klimat i małe gospodarstwa

"Obecna propozycja Wspólnej Polityki Rolnej jest szkodliwa dla zwierząt, środowiska i obywateli, którym zależy na wysokiej jakości jedzeniu i rolnictwie" - alarmują organizacje pozarządowe. W sprawie WPR głosować będzie w piątek Parlament Europejski. M.in. Greenpeace i Greta Thunberg ostro krytykują projekt popierany przez największe frakcje PE.

W cieniu walki z drugą falą epidemii - a w przypadku Polski także protestów po wyroku w Trybunale Konstytucyjnym Julii Przyłębskiej - Parlament Europejski debatował i w piątek na zagłosować nad projektem Wspólnej Polityki Rolnej UE na najbliższe siedem lat. 

W tym tygodniu pisałem o jednej z kwestii w WPR, która wzbudziła protesty - dwóch poprawkach, które zakazują używania nazw mięsnych potraw i nabiału do ich roślinnych zamienników. Chodzi np. o wegetariańskie burgery, roślinne kiełbaski czy substytut sera. Spożycie mięsa i nabiału w nadmiarze wiąże się z bardzo negatywnym wpływem na środowisko. Według organizacji pozarządowych taki zakaz uderzy w rozwijający się rynek roślinnych zamienników, a wraz z tym - w walkę o klimat i ochronę środowiska naturalnego. 

Jednak te poprawki to tylko niektóre z negatywnych aspektów WPR z punktu widzenia polityki klimatycznej i ochrony bioróżnorodności - alarmują aktywiści. Greta Thunberg nazwała to "poddaniem się" w walce o klimat i przyrodę. Organizacja Compassion Polska pisze, że "obecna propozycja Wspólnej Polityki Rolnej jest szkodliwa dla zwierząt, środowiska i obywateli, którym zależy na wysokiej jakości jedzeniu i rolnictwie".

"Wyrok śmierci na przyrodę, klimat i małe gospodarstwa"

Marco Contiero, dyrektor ds. polityki rolnej w Greenpeace, powiedział, że wypracowany między największymi grupami w PE projekt to "wyrok śmierci na przyrodę, klimat i małe gospodarstwa, które będą znikać w zastraszającym tempie". Zarzucił, że "Parlament Europejski świadomie kontynuuje tę destrukcję środowiska, podczas gdy naukowcy ostrzegają, że rolnictwo musi się zmienić, aby stawić czoła kryzysowi klimatycznemu i chronić przyrodę".

Niektóre z zarzutów aktywistów dotyczą braku ochrony torfowisk (bardzo ważnych magazynów CO2), braku wymogów dot. zrównoważonego nawożenia, przeznaczenia tylko 5 proc. ziemi uprawnej na cele inne niż uprawa i hodowla czy brak zakazu orki lub zmiany użytkowania gruntu na terenach Natura 2000. Wiele z tych kwestii ma bardzo techniczny charakter i niewiele mówi komukolwiek spoza grona ekspertów i aktywistów, jednak ci podkreślają, że znaczenie wszystkich tych założeń dla klimatu i środowiska będzie fatalne. 

Los Wspólnej Polityki Rolnej, a wraz z nią częściowo też klimatu i środowiska w rękach europosłów. Wyniki powinniśmy poznać jeszcze w piątek.