"Obserwujemy przesunięcie stref klimatycznych". W Polsce będzie ciepło jak we Włoszech?

Prof. Mirosław Miętus, klimatolog i wicedyrektor IMGW, był gościem Zielonego Poranka Gazeta.pl. - Obserwujemy przesunięcie stref klimatycznych w Europie co najmniej o czterysta kilometrów bardziej na północ, a w niektórych obszarach nawet dochodzi to do sześciuset - mówił. Jak dodał, będziemy musieli nauczyć się funkcjonować w nowych warunkach, m.in. falach upałów znanych z wakacji na południu Europy.

W Polsce wyraźne widoczne są skutki zmian klimatu - mówił prof. Mirosław Miętus, klimatolog i wicedyrektor IMGW, który był gościem Marii Mazurek w Zielonym Poranku Gazeta.pl. - Jesteśmy w stanie pokazać, że zwiększa się średnia liczba dni z temperaturą powyżej 20, 25, czy powyżej 30 stopni. To są progi termiczne charakterystyczne dla Polski - powiedział.

- Obserwujemy przesunięcie stref klimatycznych w Europie co najmniej o czterysta kilometrów bardziej na północ, a w niektórych obszarach nawet dochodzi to do sześciuset. A więc aby w Polsce pojawiły się temperatury typowe dla obszaru Morza Śródziemnego, jeszcze troszeczkę musimy poczekać. To nie będzie tak z dnia na dzień, ale będziemy mieli coraz częściej do czynienia z epizodami, krótszymi czy dłuższymi, w których temperatury będą nadzwyczaj wysokie. Tak wysokie w naszym rejonie, jak wcześniej nie były. I będziemy musieli się adaptować do tych warunków. Trudność w związku z tym będzie taka, że w zasadzie takie temperatury znamy z okresów naszych wakacyjnych wypadów nad Morze Śródziemne, kiedy nie musimy nic więcej robić niż, cieszyć się pogodą. A teraz będziemy musieli normalnie funkcjonować, żyć i pracować. I to będzie dla nas dużo trudniejsze

- powiedział. Jak dodał, nim temperatury nad Bałtykiem będą takie, jak nad Morzem Śródziemnym, miną jeszcze co najmniej dwie dekady. - Jest pytanie, czy środowisko naturalne Morza Bałtyckiego, środowisko morskie, prędzej nie ulegnie silniejszej degradacji. Wiemy, że Bałtyk jest morzem poddanym silnej presji człowieka. Stan środowiska morskiego nie jest dobry - podkreślił. 

Profesor wyjaśnił także, że o ile możemy mieć za jakiś czas temperatury zbliżone do tych, które dzisiaj są nad Morzem Śródziemnym, to "stan środowiska morskiego może być całkiem inny". - Nie będzie tego lazuru wody śródziemnomorskiej w Bałtyku, a raczej może być niezbyt przyjemnie pachnąca, brunatna ciecz. To jest pytanie, kto wygra ten wyścig. Czy my, czy środowisko - powiedział.

Więcej o: