Francja. Lazurowe Wybrzeże wciąż płonie. Turyści uciekają. Zagrożony rezerwat przyrody i żółwie Hermanna

Francuscy strażacy nadal walczą z ogniem, który od poniedziałku pustoszy Lazurowe Wybrzeże. Spłonęły już dwie trzecie rezerwatu przyrody Plaine des Maures co, zdaniem konserwatorki rezerwatu Marie-Claude Serry, jest "zapowiedzią katastrofy ekologicznej".

Pożar wybuchł w poniedziałek we Francji, w departamencie Var na Lazurowym Wybrzeżu, który odwiedza około 10 mln turystów rocznie. Region słynie z lasów i winnic.

Zobacz wideo Pożary składowisk odpadów. Polska stała się śmietnikiem Europy?

Francja. Ryzyko pożarów wciąż jest duże

Około 1200 strażaków zostało oddelegowanych do walki z ogniem. Obecnie prowadzą akcję na krawędziach pożaru, na długości 80 km, używają węży wysokociśnieniowych oraz bombardujących wodę samolotów i helikopterów do kontrolowania płomieni.

Według lokalnych urzędników co najmniej 29 osób, w tym dwóch strażaków, doznało drobnych obrażeń związanych z pożarem, a dwie osoby zmarły

Afganistan. Lotnisko w KabuluDwie osoby, które spadły z samolotu w Kabulu to nastoletni bracia

Urzędnicy ostrzegli, że ryzyko pożaru wciąż pozostaje we Francji bardzo wysokie z powodu utrzymującej się gorącej, suchej pogody. W ostatnich dniach temperatura osiągnęła 40 stopni Celsjusza.

Połowa rezerwatu przyrody Plaine des Maures została zdewastowana

- Wysokie temperatury i silne wiatry zmusiły lokalne władze do ewakuacji około 10 tysięcy osób. Wśród nich było 1300 osób przebywających na kempingu we wsi Bormes-les-Mimosas, na wybrzeżu blisko Saint-Tropez - poinformowała we wtorek prefektura Var. Ze względów bezpieczeństwa odesłano te osoby do budynków i szkół należących do miasta.

- Zaczęliśmy czuć dym około godziny 19, potem zobaczyliśmy płomienie na wzgórzu - powiedziała cytowana przez "Al Jazeerę" Cindy Thinesse, która w poniedziałek uciekła z kempingu w pobliżu Cavalaire.

Trójmiasto pod wodą, Hel i Jastarnia Trójmiasto pod wodą, Hel i Jastarnia "stracone". Ekspertka nie pozostawia wątpliwości

- Połowa rezerwatu przyrody Plaine des Maures została zdewastowana - powiedziała konserwatorka rezerwatu, Marie-Claude Serra.

Zagrożony gatunek żółwi Hermanna mógł poważnie ucierpieć. "Będziemy liczyć zwłoki"

W rezerwacje Plaine des Maures mieszka blisko 240 chronionych gatunków, w tym gady, nietoperze i zagrożony żółw Hermanna. - Pośród tej ludzkiej katastrofy obawiamy się, że przeżywamy również katastrofę ekologiczną - dodała Serra.

Utworzony w 2009 roku Plaine des Maures jest pierwszym rezerwatem przyrody w Var i obejmuje ponad 5200 hektarów. Marie-Claude Serra nazywa go klejnotem bioróżnorodności we Francji, pisze "The Guardian".

- Masyw des Maures jest jednym z rzadkich miejsc, obok Korsyki, w których żyje populacja żółwi Hermanna. Gatunek ten jest zagrożony i chroniony na całym świecie. Konieczne było zachowanie jego siedliska, rezerwat został założony "wokół tych żółwi" - wyjaśnia Conga Agero, zastępczyni dyrektora Francuskiego Biura Bioróżnorodności. Konserwatorka szacuje, że żyje tam ok. 15 000 osobników, ale trudno policzyć rzeczywistą liczbę żółwi. - To bardzo dyskretny gatunek… Niestety w najbliższych tygodniach będziemy mogli to zrobić: licząc zwłoki - dodała.

Więcej o: