Morze kozich kulek nad Bałtykiem. "Nigdy czegoś takiego nie widziałem"

Tysiące zielonych kozich kul pojawiło się u wybrzeża Morza Bałtyckiego. Jako pierwszy zauważył je duński fotograf. - Natura często potrafi zaskoczyć. Nigdy czegoś takiego nie widziałem - skomentował meteorolog Lone Seir.
Bałtyk
Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Tajemnicze zielone kule pojawiły się na plaży na wyspie Falster. Andreas Hermansen, który prowadzi przewodnik online lolland-falster.com po duńskich wyspach Lolland i Falster, zaobserwował je pod koniec stycznia. "Na plaży było morze kozich kul, to małe okrągłe kulki algowe o wielkości około 3 cm, wyglądają jak zielone falafele" - pisał na Facebooku.

Zobacz wideo Zuzanna Rudzińska-Bluszcz: W Polsce działania na rzecz klimatu były dotąd krótkoterminowe

Kozie kulki nad Bałtykiem

- To bardzo dziwny widok, natura często potrafi zaskoczyć. Nigdy czegoś takiego nie widziałem - skomentował meteorolog Lone Seir w rozmowie ze stacją TV 2 Vejr.

Kule tworzą się z połączenia wodorostów i innych roślin morskich. - To wyjątkowe i fascynujące zjawisko naturalne - powiedział Andreas Hermansen w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim". Serwis dodaje, że w Danii kozie kule przyjmują rekordowe rozmiary - może to być nawet do 10-15 centymetrów średnicy. Najczęściej pojawiają się wiosną, ale kule mogą również zaskoczyć zimą.

 

Czym są kozie kulki?

Kozie kulki to duńska nazwa dla tego zjawiska. "Wynika ona z tego, że forma i kształt tych kul przypomina strawiony materiał roślinny, który zwracany jest m.in. przez kozy czy inne zwierzęta roślinożerne w procesie przeżuwania" - wyjaśnia "Dziennik Bałtycki".

Takie kule występują naturalnie nie tylko w Europie, ale też w Ameryce Północnej. Obecne są na dnie morskim, ale silne falowanie może powodować oderwanie się alg od dna. Natomiast duża zawartość azotu z nawozów sztucznych w morskiej wodzie powoduje nadnaturalny rozrost i łączenie się alg. Te są masowo wyrzucane na morski brzeg w postaci kul.

Więcej o: