Ciepło jest nie tylko w Polsce. W piątek (16 lutego) w Splicie na chorwackim wybrzeżu termometry pokazywały nawet 17 stopni Celsjusza - podaje tvn24.pl. A warto podkreślić, że średnia temperatura w tym mieście w lutym to 8,6 stopnia - tak wynika z danych z lat 1991-2018.
Reuters podaje, że mieszkańcy Splitu zdecydowali, że to dobry moment na plażowanie. Niektórzy już pływali w morzu, inni grali w piłkę i korzystali ze słonecznej aury i podkreślali, że pogoda przypomina raczej majową niż lutową. - W ciągu ostatnich kilku dni temperatura jest nieco wyższa niż zwykle. Obawiam się, że latem będzie zbyt gorąco, że będziemy mieli fale upałów. Chociaż ludzie dobrze się bawią. Boję się, że nie będziemy już mieli zimy - powiedział jeden z mieszkańców Splitu. Reuters przypomina, że w ubiegłym roku latem Chorwację ogarnęła fala długotrwałych upałów.
Przypomnijmy, że ubiegłoroczne lato na półkuli północnej było najgorętsze od 1940 r. Natomiast sierpień 2023 r. w skali globalnej był najcieplejszy w historii. W ostatnim miesiącu wakacji 2023 średnia temperatura była o ok. 1,5 stopnia Celsjusza wyższa niż średnia notowana w czasach przedindustrialnych, czyli w latach 1850-1900 - wynika z danych unijnego programu Copernicus.
Jak ocenił sekretarz generalny ONZ António Guterres, "nasza planeta przeżyła okres wrzenia". - Naukowcy od dawna ostrzegali, jakie skutki wywoła uzależnienie od paliw kopalnych. Nasz klimat załamuje się szybciej niż jesteśmy w stanie sobie poradzić z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi uderzającymi w każdy zakątek planety - podkreślił.