W październiku informowaliśmy o tym, że Komisja Europejska - mimo złożonej obietnicy - odłożyła do "zamrażarki" propozycję przepisów o zakazie chowu klatkowego. Teraz Komitet Obywatelski, który stoi za inicjatywą dotyczącą zakazu, złożył pozew do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.
W pozwie wskazano, że Komisja Europejska nie spełniła swojej obietnicy przedstawienia przepisów zakazujących stosowania klatek w hodowli. KE obiecała, że pokaże projekt do 2023 roku. Ta zapowiedź była reakcją na formalną Europejską Inicjatywę Obywatelską: W ramach kampanii "Koniec Epoki Klatkowej" zebrano 1,4 miliona podpisów pod inicjatywą dot. zakazu chowu klatkowego w UE.
Prawie trzy lata temu Komisja oświadczyła, że "wysłuchała" głosu obywateli i przygotuje propozycję nowego prawa. Jednak w ubiegłym roku, w wyznaczonym terminie, propozycja się nie pojawiła. W zapowiedzi planów na rok 2024 szefowa KE Ursula von der Leyen nawet o tym nie wspomniała. A media pisały, że to wynik "agresywnej presji" i lobbingu branży mięsnej.
W złożonym w poniedziałek pozwie zwrócono uwagę, że nie chodzi o "zwykłą" polityczną obietnicę, za której złamanie grożą tylko polityczne konsekwencje. Wyjaśniono, że narzędzie, jakim jest Europejska Inicjatywa Obywatelska, wprowadzono konkretnie z zamiarem zapewnienia obywatelom UE większego wpływu na proces decyzyjny w UE. "Odstąpienie od tej historycznej obietnicy dotyczącej zakazu stosowania klatek jest sprzeczne więc z samym celem tego demokratycznego narzędzia" - pisze komitet zajmujący się inicjatywą.
Pozew wspiera organizacja Compassion in World Farming, która pracowała przy inicjatywie. Celem powstępowania przed TSUE jest - jak informuje organizacja broniąca praw zwierząt - pociągnięcie Komisji Europejskiej do odpowiedzialności za zaniechanie. Trybunał, jeśli uzna, że skarżąca grupa obywateli ma rację, będzie mógł zmusić KE do opublikowania swojej propozycji przepisów.
- Komisja Europejska obiecała obywatelom Unii, że wprowadzi zakaz stosowania klatek w hodowli. Zawiodła nie tylko ich, ale także 300 milionów zwierząt, które każdego roku rodzą się i umierają w klatkach - mówi Małgorzata Szadkowska, prezeska Fundacji Compassion in World Farming Polska i jedna z siedmiu osób, które skarżą Komisje do TSUE. Zwróciła uwagę, że Komisja przeprowadziła wszystkie niezbędne konsultacje i zleciła naukową ocenę hodowli klatkowej. - Naprawdę nic już nie uzasadnia opóźnienia w publikacji przepisów kończących to makabryczne okrucieństwo - podkreśliła.
Compassion cytuje ogólnoeuropejskie badanie, przeprowadzone zresztą na zlecenie Komisji Europejskiej, które wykazało ogromne poparcie dla zakazu. W sondażu 89 proc. respondentów w krajach UE oceniło, że zwierzęta nie powinny być hodowane w klatkach.