A jednak jeszcze węgiel. Rząd chce przedłużyć wsparcie dla elektrowni. "Będą potrzebne"

Rząd twierdzi, że trzeba będzie przedłużyć unijne przepisy, które zezwalają na wsparcie elektrowni węglowych do 2028 roku. Wskazano, że do czasu budowy pierwszej elektrowni jądrowej energia w Polsce będzie nadal wytwarzania z węgla.
Elektrownia PGE Turów
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

- Nie mam wątpliwości, że elektrownie węglowe będą potrzebne w systemie, dopóki nie zostaną naturalnie zastąpione przez elektrownie atomowe - mówił Maciej Bando. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej wskazał w wywiadzie dla Agencji Reutera, że Niemcy chcą subsydiować elektrownie gazowe.

Zobacz wideo O co chodzi w Zielonym Ładzie i czemu rolnicy protestują?

Wsparcie elektrowni węglowych. Rząd Tuska chce przedłużyć przepisy UE

Bando zaznaczył, że Polska będzie potrzebowała przedłużenia przepisów, które zezwalają na wsparcie elektrowni węglowych do 2028 r. W jego ocenie do czasu budowy pierwszej elektrowni jądrowej energia w naszym kraju będzie nadal wytwarzania z węgla. - To jest moment, w którym jednocząc się wszystkie zainteresowane strony mogą uzyskać przesunięcie tego terminu - podkreślił podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Agencja Reutera przypomina, że polski rząd chce przyspieszyć przejście na energię o niższej emisji dwutlenku węgla. Ale bloki węglowe dostarczają dziś 60 proc. energii elektrycznej, a Polska planuje zbudować swoją pierwszą dużą elektrownię jądrową do 2033 roku.

Rozbudowa pływającego tankowca do regazyfikacji LNG "niepotrzebna"

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska mówił również, że z powodu niższego popytu na paliwo Polska nie będzie musiała rozbudowywać pływającego tankowca FSRU do regazyfikacji skroplonego gazu ziemnego. Tankowiec ma powstać w Gdańsku przed 2030 rokiem. - Na podstawie analizy przygotowanej przez Gaz-System, badającej obecne i przyszłe zapotrzebowanie na gaz, nie widzimy potrzeby budowy lub instalacji drugiego bloku - tłumaczył Maciej Bando.

Więcej o: