Są miliardy na Czyste Powietrze. Wsparcie dla dziesiątek tysięcy rodzin

- Program Czyste Powietrze ma zapewnione finansowanie na miesiące, a nawet lata - ogłosiła ministerka klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Poinformowała o popisaniu umów na w sumie 6,4 miliarda złotych. Środki będą pochodzić z unijnego funduszu i trafią do osób chcących wymienić "kopciucha" czy wykonać termomodernizację domu. W tym roku Czyste Powietrze może też przejść głębszą reformę. Ale problem braku pieniędzy może wrócić - ostrzegają eksperci.
Kontrola zanieczyszczeń z komina
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

W ramach programu Czyste Powietrze złożono od 2018 roku 830 tys. wniosków na w sumie 26 miliardów złotych. Na początku tego roku program wpadł w finansową dziurę, za co nowy rząd obwinia poprzedników. Teraz zapewnia, że nie tylko udało się ustabilizować sytuację i zapewnić płynność programu, ale też zapewniono finansowanie na kolejne lata. 

Zobacz wideo Paweł Lachman: Obowiązek remontu budynku przy termomodernizacji? To będzie raczej obowiązek wsparcia go przez państwo

Ministerka Paulina Hennig-Kloska poinformowała o podpisaniu umów między Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej a wojewódzkimi funduszami na dystrybucję nowych środków. Chodzi o kwotę 6 miliardów 400 milionów złotych, które będą pochodzić z unijnego Funduszu na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS). - Ale to nie jest konferencja o funduszach. To konferencja o ludziach, o ich domach, o jakości życia, o czystym powietrzu, którym oddychamy - podkreśliła polityczka na konferencji prasowej. Jak stwierdziła, środki pozwolą na wsparcie 145 tys. (licząc wg. średniej kwoty przyznawanego dofinansowania), w tym wymianę 111 tys. źródeł ciepła i modernizacja blisko 100 tys. budynków. 

Skutkiem, poza poprawą jakości życia i zmniejszeniem zanieczyszczenia, będzie redukcja emisji gazów cieplarnianych. 

Finansowanie na teraz, a co za 3 lata?

- Udało się zażegnać ostatni kryzys dot. finansowania Czystego Powietrza, ale na horyzoncie jest znacznie większy kryzys. I rząd jak na razie nie ma na to odpowiedzi - mówi Andrzej Guła z Instytutu Ekonomii Środowiska (IEŚ) i Polskiego Alarmu Smogowego.

- Środki w perspektywie 2-3 lat nie są zabezpieczone. Szacujemy, że obecne finansowanie wyczerpie się za półtora roku, może dwa lata - powiedział. Guła podkreślił, że ministerstwo nie mówi o nowych źródłach finansowania, tymczasem są możliwości, by po nie sięgnąć. Wymienił m.in. pieniądze z systemy handlu uprawnieniami do emisji (ETS), zielone obligacje oraz dwa unijne fundusze: modernizacyjny i planowany od 2026 r. społeczny fundusz klimatyczny. Podstawą - podkreślił Guła - powinien być długoterminowy plan finansowania Czystego Powietrza, którego nie stworzył poprzedni rząd i jak na razie nie przedstawił go nowy. - Nie da się dobrze przeprowadzić tak dużego programu bez planu finansowego - stwierdził - jeśli nie pomyślimy o długoterminowym finansowaniu teraz, to za 1,5 roku będzie dramat. Bo tak dużych pieniędzy, jakie będą potrzebne, nie uda się znaleźć w kilka miesięcy.

Według nowego raportu, którego współautorem jest Guła, środki potrzebne na Czyste Powietrze będą szybko rosły. Szacowana roczna wartość wypłat w 2023 roku to 3,4 miliarda, na 2024 rok prognozowane jest już 4,7 miliarda, a na rok 2027 - blisko 10 miliardów złotych.

Pieniądze na źródła ciepła i nie tylko

Dofinansowanie w ramach Czystego Powietrza można otrzymać m.in. na wymianę "kopciucha" na nowe, efektywne źródła ciepła i modernizację instalacji grzewczej. To także środki na termomodernizację, a więc ocieplenie budynków, wymianę drzwi i okien, poprawę efektywności energetycznej przez rozwiązania takie jak wentylacja z odzyskiem ciepła.

Hennig-Kloska podkreślała, że zapewnienie finansowania programu w ostatnich miesiącach było dużym wyzwaniem. 

- W grudniu zostaliśmy pustą kasę i zobowiązania, na które Fundusz nie posiadał środków. Udało się utrzymać działanie programu dzięki różnym przesunięciom, a dziś kończy się okres poszukiwania środków z tygodnia na tydzień. Mamy trwale zabezpieczone finansowanie - zapewniła. Poza przyznaną kwotą 6,4 mld w środkach funduszu FEnIKS znajduje się jeszcze ponad miliard złotych, które nie zostały przypisane do żadnego programu. Jeśli potrzeby Czystego Powietrza przerosną oczekiwania, możliwe będzie ich uruchomienie. 

Zmiany w programie Czyste Powietrze

- Mamy świadomość, że nie każdego stać na tak dużą inwestycję, jaką jest termomodernizacja - podkreślała ministerka. Dlatego Czyste Powietrze będzie skierowane szczególnie dla rodzin o najmniejszych dochodach, które będą mogły dostać nawet 90 proc. dofinansowania. Jednocześnie wprowadzane są zmiany, które mają "uszczelnić" program i uchronić go przed nadużyciami. Dotychczas problemem były np. nieuczciwe firmy, które instalowały kiepskiej jakości urządzenia. Pojawiały się też osoby, które twierdziły we wnioskach, że mają bardzo niskie dochody i kwalifikują się do najwyższego poziomu dofinansowania, a składały wnioski na liczne nieruchomości

Mówiła o tym na konferencji prezeska także NFOŚiGW Dorota Zawadzka-Stępniak. Po pierwsze, powstanie lista zielonych urządzeń i materiałów (tzw. lista ZUM) i to na takie urządzenia będzie można dostać dofinansowanie. Chodzi o to, by wybierano takie pompy ciepła czy kotły na pellet, które spełniają normy techniczne i nie będą narażać beneficjentów programu na wysokie koszty związane z użytkowaniem. Najwyższą kwotę dofinansowania będzie można uzyskać tylko na jeden budynek mieszkalny jednorodzinny albo jeden lokal mieszkalny, aby przeciwdziałać nadużyciom. Zawadzka-Stępniak zapowiedziała też, że planowane są prace nad szerszą reformą programu i może do niej dojść jeszcze w tym roku. - Pracujemy nad większą zmianą programu. Chcieliśmy m.in. w jakiś sposób powiązać konieczność termomodernizacji, tam, gdzie jest to uzasadnione, z wymianą źródła ciepła - powiedziała.

Więcej o: