Dubaj pod wodą. Co spowodowało wielką powódź? "Ludzie zawsze znajdą wytłumaczenie"

Zjednoczone Emiraty Arabskie usuwają skutki potężnej powodzi. Tymczasem eksperci spierają się, czy ulewy mogły być efektem zasiewania chmur. - Jak można łączyć przeświadczenie, że taki mechanizm odpowiada za sytuację w Dubaju z wiarą w to, że emisje gazów cieplarnianych nie wpływają na klimat - skomentował dziennikarz Jakub Wiech.
Ulewy w Dubaju
Fot. REUTERS/Amr Alfiky

Dubaj nawiedziły burze i największe opady deszczu od 75 lat. W kraju trwa usuwanie skutków kataklizmu. Eksperci spierają się, czy intensywne ulewy nastąpiły naturalnie, czy w wyniku stosowanej przez rząd modyfikacji pogody nazywanej zasiewaniem chmur.

Zobacz wideo Marek Zuber o wpływie konfliktu na Bliskim Wschodzie na ceny ropy i siłę złotego

Powódź w Dubaju. "Grozi nam seria coraz mocniejszych uderzeń w fundamenty gospodarki"

"Dwie sprawy a propos burz i powodzi błyskawicznych w Dubaju" - napisał na portalu X Jakub Wiech, dziennikarz, publicysta i zastępca redaktora naczelnego serwisu energetyka24.com. "Spowodowany zmianą klimatu problem z jego stabilnością to nie będzie zdarzenie punktowe, tylko proces" - tłumaczy.

"Nie grozi nam kataklizm jak z filmu '2012', tylko seria coraz mocniejszych uderzeń w fundamenty naszej gospodarki. To tu, to tam trafiać się będzie jakieś ekstremalne zjawisko pogodowe, czasem zupełnie niepasujące do danego miejsca czy pory roku. W dłuższej perspektywie ich liczba będzie rosnąć" - dodał. Jakub Wiech ocenił, że kraje bogatsze lepiej poradzą sobie z tego typu zjawiskami klimatycznymi niż kraje uboższe, ale takie kataklizmy pozostaną raczej niezauważone, dopóki nie uderzą na przykład w większego eksportera żywości.

"Ludzie, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że nasz gatunek odpowiada za te zmiany, zawsze znajdą sobie nawet najdziksze wytłumaczenie, byleby tylko nie przyznać, że się mylili i że przez nich zwlekaliśmy z podjęciem pewnych działań zapobiegawczych" - podkreślił dziennikarz. Następnie odniósł się do trwającego sporu.

"W przypadku Dubaju już szerzy się wyjaśnienie, że to rezultat zasiewania chmur. Nie całkiem rozumiem, jak można łączyć w jednym umyśle przeświadczenie, że taki właśnie mechanizm odpowiada za sytuację w Dubaju z wiarą w to, że miliardowe emisje gazów cieplarnianych nie wpływają na klimat Ziemi, ale co ja tam wiem" - napisał Jakub Wiech.

Dubaj pod wodą. Zawieszono loty, zamknięto szkoły

W wyniku błyskawicznej, krótkiej nawałnicy zalane i zniszczone są drogi Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Szkoły pozostaną zamknięte do przyszłego tygodnia. Władze wydały polecenie przeniesienia poszkodowanych rodzin w inne miejsce. Woda zalała też pustynne obszary.

W ciągu doby międzynarodowy port lotniczy w Dubaju ma całkowicie wznowić funkcjonowanie. Operacje są częściowo wstrzymane po burzach i intensywnych opadach deszczu. Ostatni komunikat głosi, że odprawa na loty Emirates i Flydubai została ponownie otwarta w Terminalu 3. O planowanym całkowitym przywróceniu lotów mówił dyrektor operatora lotniska w Dubaju Majed Al Joker. W telewizji Al Arabiya zapewnił, że gdy do tego dojdzie, zarządca przystąpi do szacowania strat.

Więcej o: