Osiem osób zostało zatrzymanych po porannej blokadzie lotniska w Monachium. Aktywiści klimatyczni z grupy Ostatnie Pokolenie blokowali pasy startowe, uniemożliwiając starty i lądowania na jednym z największych lotnisk Europy. Protestujący aktywiści działali dwójkami i trzem parom udało się dotrzeć na pasy i przykleić do nich swoje dłonie.
Grupa Ostatnie Pokolenie zamieściła na platformie X zdjęcia i nagrania wideo z wtargnięcia na monachijskie lotnisko. Protestujący głoszą m.in., że problemem "jest rząd", który dotuje branżę lotniczą. "Prawie połowa wszystkich biletów lotniczych finansowana jest wyłącznie z pieniędzy podatników" - piszą m.in. aktywiści.
Ich zdaniem to także absurd, "że ludzi stać na loty, a nie na podróże pociągiem. Odpowiedzialność za to spoczywa na rządzie". Utrudnienia na lotnisku w Monachium trwały w sumie dwie godziny. Część lądujących samolotów została przekierowana na inne niemieckie lotniska. Maszyny startujące z Monachium mogą mieć opóźnienia jeszcze przez kilka godzin. 61 lotów zostało odwołanych. Problemy są tym bardziej odczuwalne, że w sobotę w wielu landach, w tym w Bawarii, zaczynają się ferie zielonoświątkowe i ruch jest większy niż w zwykły weekend.
Nancy Faeser, niemiecka ministerka spraw wewnętrznych, w ostrym wpisie na platformie X mocno skrytykowała działania aktywistów z Ostatniego Pokolenia. "Takie przestępcze działania zagrażają ruchowi lotniczemu i szkodzą ochronie klimatu, ponieważ powodują jedynie niezrozumienie i gniew. Dobrze, że policja federalna szybko podjęła działania. Sprawcy muszą być konsekwentnie ścigani" - napisała.
To kolejna akcja Ostatniego Pokolenia na niemieckim lotnisku. W listopadzie ubiegłego roku na mocy prawomocnego wyroku Sądu Krajowego w Monachium I grupa klimatyczna Ostatnie Pokolenie została uznana za zorganizowaną grupę przestępczą. "Do zaklasyfikowania Ostatniego Pokolenia jako grupy przestępczej nie jest wymagane, aby jej celem było głównie popełnianie przestępstw. Wystarczy, że jest ono jednym z możliwych wielu celów grupy. W przypadku Ostatniego Pokolenia było to nękanie uczestników ruchu drogowego, w szczególności poprzez przyklejanie się i uszkadzanie mienia" - podawał dziennik "Deutsche Welle".