Ursula von der Leyen została wybrana na drugą kadencję przewodniczącej Komisji Europejskiej. Za jej kandydaturą opowiedziała się większość deputowanych na sesji plenarnej w Strasburgu - 401 osób. Głosy policzono w ekspresowym tempie. W swoim przemówieniu przed wyborem nakreśliła plan na kolejne pięć lat. Urzędniczka zapowiedziała, że będzie dalej naciskać na wdrażanie Zielonego Ładu. Von der Leyen w środę 18 lipca przedstawiła "wizję, która zapewnia dobrobyt, która chroni ludzi i która broni demokracji, silniejszej Europy, która zapewnia sprawiedliwość społeczną i wspiera ludzi, silniejszej Europy, która wdraża to, na co się umawia w uczciwy sposób i która trzyma się celów Europejskiego Zielonego Ładu z pragmatyzmem, neutralnością technologiczną i innowacjami".
Szefowa KE zapowiedziała ponadto, że w pierwszych stu dniach nowej kadencji Komisji zaproponuje tzw. Czysty Przemysłowy Ład.
Europa się dekarbonizuje i jednocześnie uprzemysławia. Nasze firmy potrzebują przewidywalności dla swych inwestycji i innowacji. Tak, mogą na nas polegać. Idąc tym tropem, utrwalimy nasz cel 90 procent redukcji emisji CO2 do 2040 roku w europejskim prawie klimatycznym
- zadeklarowała przewodnicząca Komisji Europejskiej.
Ursula von der Leyen zadeklarowała ponadto, że celem jej drugiej kadencji będzie wzrost konkurencyjności europejskiej gospodarki. Ma temu służyć pakiet rozwiązań zmniejszających poziom biurokracji opracowywany przez każdego z komisarzy. Te prace ma koordynować specjalnie powołany wiceprzewodniczący Komisji.
Uważam, że potrzebujemy nowego podejścia do konkurencji, bardziej ukierunkowanego na nasze wspólne cele i mocniej wspierającego firmy rozwijające się na globalnych rynkach. Jednocześnie musimy zapewniać równe szanse w tej grze
- mówiła von der Leyen cytowana przez Reutersa.
Jak dodała, nowe podejście powinno znaleźć odzwierciedlenie w tym, jak oceniane są fuzje, by pod uwagę brać innowacyjność oraz zdolność do adaptacji na rynku. Reuters zauważa, że firmy telekomunikacyjne już od dawna naciskają Unię na poluzowanie zasad łączenia się przedsiębiorstw, podczas gdy unijne organy nadzorujące konkurencję obawiają się, że w wyniku tego liczba graczy na europejskim rynku komunikacji zmniejszy się z czterech do ledwie trzech.
Von der Leyen zapowiedziała ponadto, że unijne organy antymonopolowe będą silniej egzekwowały zapisy aktu o rynkach cyfrowych, który ma na celu ograniczenie potęgi Big Techów. To samo dotyczy aktu o usługach cyfrowych wymuszającego na pośrednikach oraz platformach internetowych wzmożoną ochronę użytkowników przed nielegalnymi i szkodliwymi treściami.
Szefowa Komisji Europejskiej wykonała też ukłon w stronę Parlamentu Europejskiego, który domaga się uzależnienia europejskich funduszy od praworządności. Ursula von der Leyen podkreślała swoje przywiązanie do zasad rządów prawa i walki z korupcją.
Wzmocnimy nasze narzędzia i zintensyfikujemy egzekwowanie przepisów. Zagwarantujemy, że raporty w sprawie praworządności będą skupiać się na jednolitym rynku, by wspierać ochronę firm. Utrzymamy bardzo jasną zasadę w naszym budżecie. Poszanowanie praworządności jest koniecznością dla [otrzymania] unijnych funduszy. W tym budżecie i w przyszłości
- zadeklarowała niemiecka polityczka.