Powódź unaoczniła wielki problem. Paulina Hennig-Kloska: Powinniśmy pójść w stronę twardego zakazu

Paulina Hennig-Kloska powiedziała, że powinniśmy iść "w stronę twardego zakazu" budowy na terenach zalewowych. Polska ma z tym poważny problem, bo samorządy obchodzą obecne przepisy.
Paulina Hennig-Kloska
Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

- Nie może być tak, że Wody Polskie wydają zakaz budowy, a samorządowcy, obchodząc prawo, wydają pozwolenia dla lokalnej społeczności na jakieś budowle, które stają potem w miejscach, gdzie powinniśmy dać ujście nadmiarom wody. Powinniśmy tu pójść w stronę twardego zakazu zabudowania terenów zalewowych, żeby skutecznie chronić życie ludzi - powiedziała ministerka klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska w czwartek w "Gościu Poranka" w TVP.

Zobacz wideo Prof. Skubała: Miasta muszą odsunąć się od rzek

Zakaz budowy na terenach zalewowych. Polska ma z tym poważny problem

Samorządy przed uchwaleniem planu zagospodarowania terenów przy rzekach muszą skonsultować się z Wodami Polskimi. Z raportu Najwyższej Izby Kontroli opublikowanego w kwietniu 2023 roku wynika jednak, że samorządy, nawet gdy dopięły formalności z Wodami Polskimi, to ostatecznie ignorowały ich zalecenia.

Ale nie można wszystkiego zrzucić na samorządy. Wody Polskie też mają swoje za uszami. Te mają dbać m.in. o bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, ale większość opinii dotyczących warunków zabudowy i zagospodarowania obszarów zalewowych była pozytywna. W latach 2018-2021 Wody Polskie wydały ponad 19 tys. decyzji w tych sprawach i w aż 90 proc. przypadków udzieliły zgody dotyczącej inwestycji na terenach zalewowych.

Ministerka atakuje poprzedni rząd. Paulina Hennig-Kloska ma problemy z decyzją o zbiornikach

Paulina Hennig-Kloska mówiła też w TVP, że błędem poprzedniego rządu było odejście od budowy zbiorników suchych. - Dzisiaj te zbiorniki o zmiennej funkcji, w coraz trudniejszych warunkach klimatycznych, będą miały coraz większy problem ze spełnieniem swoich zadań. Mówię o zbiornikach, które z jednej strony są tzw. retencyjne - czyli mokre, przeciwpowodziowe, często używane do celów turystycznych - wyjaśniła ministerka. - Od takiej polityki trzeba odejść do polityki dobrych zbiorników suchych, budowy polderów zalewowych, rozszerzenia wałów, naturalnych terenów zalewowych - powiedziała Paulina Hennig-Kloska.

Więcej o: