"Typowa polska jesień" - tak pogodę na weekend określają metrolodzy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Czekają nas duże zmiany w pogodzie oraz ochłodzenie. Taki warunki mogą jednak ucieszyć grzybiarzy, ponieważ temperatury między 10 a 25 stopni Celsjusza, chłodniejsze noce i wilgotne poranki sprzyjają ich wzrostowi.
W piątek 11 października Polska dostanie się w obszar klina wyżu znad Francji i Niemiec. Napływać będzie przetransformowane powietrze arktyczne morskie. Dlatego temperatura maksymalna tego dnia wyniesie od 11 stopni Celsjusza do 14 stopni Celsjusza. Zimniej będzie w rejonach podgórskich, gdzie termometry pokażą około 9 stopni Celsjusza.
"Piątek będzie wietrzny, przeważnie pochmurny i miejscami deszczowy" - prognozują synoptycy. Popadać ma zwłaszcza na południu Małopolski i Podkarpacia oraz na Lubelszczyźnie. Opady wyniosą tam do 10 mm. Z wyjątkiem centralnej Polski przelotne opady deszczu prognozowane są tak naprawdę w całej Polsce, a nad samym morzem możliwe są również burze. W Tatrach mogą wystąpić nawet opady deszczu ze śniegiem i śniegu. Na północy i na południu lokalnie przelotne opady deszczu są możliwe także w nocy.
Co ciekawe od piątku rana do sobotniego poranka ciśnienie wzrośnie aż o 18 hektopaskali. Winny temu będzie antycyklon (wyż) o imieniu Wincent. - To będzie potężny skok ciśnienia - uważa prezenter pogody tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski. IMGW ostrzega, że "zmiana warunków termiczno-tlenowych i barycznych sprawi, że warunki biometeo będą niekorzystne. Dopiero wieczorem, wraz ze słabnięciem wiatru i postępującą adaptacją organizmu do nowych warunków, niekorzystny wpływ pogody na organizm osłabnie".
Tymczasem w sobotę pogodę nadal kształtować będzie wyż Wincent, którego centrum znad Czech stopniowo przemieszczać się będzie przez Polskę nad północno-zachodnią Rosję. Napływać będzie także chłodne powietrze polarne morskie. Rano miejscami mogą wystąpić mgły ograniczające widzialność do 200 metrów.
"Sobotni poranek lokalnie może być mroźny i mglisty, ale w dzień dużo słońca i słaby wiatr" - zapowiadają synoptycy IMGW. Z ich prognoz wynika, że temperatura maksymalna wyniesie od 10 stopni Celsjusza do 14 stopni Celsjusza. "Niemal w całym kraju będzie pogodnie i bez opadów, jedynie w strefie nadmorskiej więcej chmur i niewielki deszcz" - prognozują.
Z kolei w niedzielę za sprawą układu niskiego ciśnienia aura ponownie zmieni się na wietrzną i deszczową. Nadal będzie napływać dość chłodne powietrze polarne morskie, ale Polska będzie w zasięgu niżu z frontami atmosferycznymi, którego ośrodek przemieści się znad Morza Północnego przez Danię i Południowy Bałtyk nad Estonię.
Wahania temperatury tego dnia będą najsilniejsze. Prognozy IMGW mówią, że temperatura w dzień wyniesie od 9 stopni Celsjusza na Pomorzu do 16 stopni Celsjusza w Małopolsce i na Podkarpaciu. Do tego w całym kraju będzie niemal całkowite zachmurzenie - przejaśnienia możliwe głównie na południu. Jeśli chodzi o deszcz, to może on wystąpić w centrum i na północy okresami o umiarkowanym natężeniu.