Nowa Ruda w woj. dolnośląskim ponownie zajęła pierwsze miejsce w rankingu najbardziej zanieczyszczonych miast Polski, przygotowanym przez Polski Alarm Smogowy. Jest to miasto, w którym roczne stężenie pyłu PM10 było w 2023 roku największe oraz w którym odnotowano największą liczbę dni smogowych - czytamy na smoglab.pl.
Jeśli chodzi o miejscowości z najwyższym rocznym stężeniem pyłu PM10 (ug/m3) w 2023 roku, ranking wygląda następująco:
Wszystkie wyniki są wyższe od normy WHO ustalonej na poziomie 15 mikrogramów na metr sześcienny oraz większe niż nowa norma Unii Europejskiej. Ta wynosi 20 ug, została przyjęta w październiku 2024 roku i będzie obowiązywać od 2030 roku.
Niemniej widać postęp, bo wszystkie wyniki są niższe niż wciąż obowiązująca norma UE (40 ug), do której kilku miastom było bardzo blisko jeszcze w ubiegłym roku. Na przykład Nowa Ruda spadła z 38 do 32 ug, a Pszczyna z 37 do 28 ug.
Choć Nowa Ruda zbliżyła się do innych miast pod względem zanieczyszczenia PM10, to jednak wciąż znacząco wyprzedza pozostałe miasta, jeśli chodzi o największą liczbę dni smogowych:
Dopuszczalna norma UE wynosi 35 takich dni. Można więc się cieszyć, że przekroczyły ją tylko trzy miasta. To znacząca poprawia, bo w 2022 roku żadne miasto z ubiegłorocznego TOP10 nie zmieściło się w normie.
Nowa Ruda nie zgarnęła jednak hattricka, bo w rankingu miejscowości o najwyższym średniorocznym stężeniu benzo(a)pirenu wyprzedziły ją aż cztery miasta. Norma WHO wynosi 0,12 ng na metr sześcienny, a norma UE - 1 ng. Ranking wygląda następująco:
W Suchej Beskidzkiej norma przekroczona została zatem aż o 600 proc. Najwięcej przekroczeń normy rakotwórczego BAP odnotowano w województwach łódzkim, śląskim i małopolskim, a najmniej - w lubuskim, lubelskim, mazowieckich, zachodniopomorskim oraz podlaskim. Stężenie BAP pozostaje na wysokim poziomie - pisze Polski Alarm Smogowy. Bo aż w 64 miastach odnotowano przekroczenia dopuszczalnych wartości, a w 11 miastach normy przekroczono co najmniej czterokrotnie.
Ranking powstał w oparciu o roczne oceny jakości powietrza GIOŚ za rok 2023. W zestawieniu ujęto więc wyłącznie miejscowości, w których znajdują się stacje pomiarowe GIOŚ.
Jakość powietrza w Polsce poprawiła się w sposób bezprecedensowy w naszej historii, mówi Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego. - Zmiana jest spektakularna. Mówimy tu o nawet kilkukrotnych spadkach. Nowa Ruda, która wciąż przoduje w rankingu, zmniejszyła stężenia rakotwórczego BAP aż czterokrotnie, a Nowy Targ i Rybnik - trzykrotnie. Nawet w Suchej Beskidzkiej, mimo pierwszej pozycji w rankingu, stężenie tej rakotwórczej substancji zmalało z 1700 proc. do 600 proc. normy. Ciekawym przypadkiem poprawy jakości powietrza jest śląska gmina Godów - niegdyś w pierwszej smogowej dziesiątce Unii Europejskiej - w kategorii średniorocznego stężenia PM10 spadła z czwartego miejsca w Polsce na odległą 60 pozycję. Z czołówki smogowych rekordzistów wypadły także Kraków, Katowice i Zabrze (spadek z 8 na 81 pozycję) - mówi Siergiej.
- Po ponad dziesięciu latach naszej pracy możemy powiedzieć, że zaczynamy obserwować jej efekty - stwierdza Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego. I dodaje, że poprawa jakości powietrza to efekt wdrażania przepisów, o które zabiegał Polski Alarm Smogowy, a także zasługa tych obywateli, którzy zlikwidowali swoje "kopciuchy". - Wymiana tych starych, nieefektywnych kotłów zaczyna wywierać pozytywny wpływ na jakość powietrza i tym samym na nasze życie i zdrowie. Tę zmianę czują już mieszkańcy Krakowa czy Rybnika. Nie zmienia to jednak faktu, że w kilkudziesięciu polskich miastach stężenia rakotwórczych węglowodorów aromatycznych przekraczają dopuszczalną normę - mówi Guła.
- Jakość powietrza wciąż pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Dodatkowo już za kilka lat zaczną obowiązywać nowe normy jakości, a w Polsce wciąż dymią dwa miliony "kopciuchów". Cieszmy się więc, że smog jest mniejszy, ale do czystego powietrza jeszcze daleko - podsumowuje Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego.