Ostatnie Pokolenie zapowiada wielki protest. Warszawa stanie na kilka godzin

Ostatnie Pokolenie zapowiada wielką odpowiedź na brak reakcji rządu na ich postulaty. - Premier nie pozostawił nam wyboru - mówi jeden z aktywistów.
7Akcja Ostatniego Pokolenia na Wislostradzie w Warszawie
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Takiego protestu jeszcze nie było: Aktywiści klimatyczni z Ostatniego Pokolenia planują w piątek (13 grudnia) największy jak dotąd protest w Warszawie. Grupa ma się zebrać oraz utrudniać ruch kierowcom na Wisłostradzie o 17:00. Zaznaczyli, że planują spędzić na warszawskiej ulicy co najmniej kilka godzin.

Rząd odrzucił aktywistów: Łukasz Stanek, jeden z aktywistów Ostatniego Pokolenia zapowiedział, że protest to odpowiedź na brak podjętego dialogu ze strony premiera Donalda Tuska w ostatnią środę. - Ponieważ opór trwa. Premier polskiego rządu nie pozostawia nam wyboru, nie spotykając się z nami, nie rozmawiając o tym co dla naszych pokoleń jest najważniejsze. My dalej będziemy robić swoje - tłumaczył.

Zobacz wideo Jan Latkowski z Ostatniego Pokolenia ujawnia osobiste motywacje

Co na to rząd? Paweł Marciniak z Ministerstwa Klimatu i Środowiska przekazał, że na bieżąco prowadzone są konsultacje z działaczami klimatycznymi, także z Ostatnim Pokoleniem. Ich postulaty są jednak nie do spełnienia.

O co walczy Ostatnie Pokolenie? Aktywiści mają zasadniczo dwa główne postulaty, które mają pomóc z wykluczeniem transportowym. Jednym z nich jest przekazanie 100 procent środków planowanych na rozbudowę nowych autostrad na transport publiczny - rząd planuje przeznaczyć na rozbudowę autostrad około 300 miliardów złotych. Drugim postulatem jest wprowadzenie jednego biletu za 50 złotych miesięcznie na transport regionalny.

Przeczytaj też: Ostatnie Pokolenie z dramatycznym listem do Polaków. "Wiemy, że blokady budzą złość". 

Źródła: IAR, Ostatnie Pokolenie [X]

Więcej o: