"Diabelski wiatr" sieje spustoszenie w Kalifornii. Samoloty gaśnicze sparaliżowane

Wiatr Santa Ana potęguje pożary w Kalifornii, które sieją spustoszenie i paraliżują akcję gaśniczą samolotów. Skąd się bierze to zjawisko? Wyjaśniamy.
Pożary w Kalifornii
Fot. REUTERS/Ringo Chiu

W Kalifornii szaleją pożary, które dotychczas zniszczyły ponad 12 tys. budynków. Zginęły co najmniej 24 osoby. Pożary stale podsyca zjawisko znane jako Santa Ana.

Pożary w Kalifornii. Czym jest wiatr Santa Ana?

Santa Ana (określany również jako "diabelski wiatr" lub "czerwony wiatr") to silny i porywisty wiatr wiejący ze wschodu lub północnego wschodu z głębi lądu w kierunku wybrzeża. Zjawisko zwykle występuje w chłodniejszych miesiącach, od końca września do maja. Zazwyczaj trwa kilka dni, ale w rzadkich przypadkach może trwać nawet tydzień - wyjaśnia BBC.

Zobacz wideo Pożary na greckiej wyspie Evia. Do akcji wkroczyły samoloty gaśnicze

Wiatr Santa Ana pojawia się, gdy wokół Wielkiej Kotliny w zachodniej części USA powstaje duży obszar wysokiego ciśnienia. Obszar obejmuje większą część Nevady oraz część stanów Utah, Idaho i południowo-wschodniego Oregonu. Są to zazwyczaj suche, pustynne obszary. To oznacza, że Santa Ana przynosi gorące, suche, silne podmuchy.

Wiatr przemieszcza się w kierunku południowej Kalifornii przez pasmo górskie Sierra Nevada, gdzie w miarę opadania staje się jeszcze bardziej suchy i nabiera prędkości. Wiatr Santa Ana wieje z prędkością 95-130 kilometrów na godzinę, a przy podmuchach może osiągać prędkość nawet do 160 km/h, co nasila rozprzestrzenianie się pożarów, roznosząc iskry na duże odległości.

Pożar w Kalifornii. Masowe ewakuacje mieszkańców. Wiatr Santa Ana stanowi zagrożenie

W ciągu najbliższych trzech dni wiatr Santa Ana spowoduje krytyczne warunki pożarowe w częściach hrabstw Los Angeles i Ventura - podaje CNBC. Ewakuacją objęto 92 tys. mieszkańców Los Angeles, a 89 tys. kolejnych znajduje się w strefach ostrzegawczych, co oznacza, że wkrótce również mogą otrzymać nakaz natychmiastowego opuszczenia miasta. Największy pożar panuje obecnie w rejonie Santa Monica. Ogień strawił tam ponad 23 tys. akrów i został opanowany w zaledwie 14 proc.

Santa Ana nie tylko potęguje pożary, ale też poważnie utrudnia akcję gaśniczą. Z powodu niezwykle silnego wiatru samoloty gaśnicze wielokrotnie nie mogły wystartować, bezpiecznie zbliżyć się do ognia i opuścić rejon objęty pożarem - podaje lokalna stacja KNBC. - Każdy samolot ma ograniczenie ze względu na zalecenia producenta. Jeśli chodzi o element bezpieczeństwa, zwykle czynnikiem ograniczającym są porywy przekraczające 50 km/h. Ale utrzymujący się wiatr wiejący z prędkością powyżej 60 km/h uziemi większość samolotów - mówił w poniedziałek członek Kalifornijskiego Departamentu Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej.

Więcej o: