Niemcy narzekają na polski smog. Słusznie? Mamy odpowiedź. "To można policzyć"

Niemcy mówią o zanieczyszczonym powietrzu m.in. w Berlinie. Wskazują na smog, który ma pochodzić z Polski. Ile w tym prawdy? "To można policzyć" - wyjaśniła dla Next.gazeta.pl dr hab. inż. Joanna Strużewska, kierująca Zakładem Modelowania Atmosfery i Klimatu w Instytucie Ochrony Środowiska - Państwowym Instytucie Badawczym.
Smog w Polsce
Fot. Grzegorz Celejewski (Agencja Wyborcza.pl) / Copernicus Atmosphere Monitoring Service

Polski smog w Niemczech? Ute Dauert z Federalnej Agencji Środowiska mówiła w rozmowie z niemiecką gazetą Bild, że ok. 50 proc. pyłów zawieszonych w Berlinie pochodzi z Polski. W Hamburgu 35 proc. zanieczyszczenia pochodzi z naszego kraju, a w Dreźnie i Hanowerze - po 25 proc. Gazeta zwracała uwagę, że smog (w części miast ogłoszono w środę nawet alarm smogowy) w Niemczech pochodzi z polskich elektrowni węglowych i prywatnych systemów ciepłowniczych opalanych węglem.

Transgraniczne zanieczyszczenie powietrza: Czy polski smog faktycznie zanieczyścił powietrze w niemieckich miastach? "W każdym państwie, jeśli chodzi o średnie roczne stężenie, ok. 40-50 proc. pochodzi łącznie z innych krajów, więc tak jak my wpływamy na kraje okoliczne, tak one wpływają na nas" - wyjaśniła dla Next.gazeta.pl dr hab. inż. Joanna Strużewska, kierująca Zakładem Modelowania Atmosfery i Klimatu w Instytucie Ochrony Środowiska - Państwowym Instytucie Badawczym. Podkreśliła, że wiatr w Europie zwykle wieje z zachodu na wschód, ale w ostatnich dniach jest na odwrót - wiatr wieje ze wschodu na zachód. "To w połączeniu z wyżową pogodą (niskie temperatury) powoduje zwiększoną emisję niską w Polsce (ogrzewanie domów) i istotnie transport w kierunku Niemiec" - wyjaśniła. Sytuacja jest krótkotrwała, co oznacza, że w piątek lub sobotę, w zależności od sytuacji meteorologicznej, nastąpi spadek stężenia pyłu zawieszonego.

Zobacz wideo Magdalena Biejat: Miasto musi wziąć odpowiedzialność za jakość powietrza

Czy można sprawdzić pochodzenie zanieczyszczonego powietrza? "Tak, można to policzyć. Instytut Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy (IOŚ-PIB) na rzecz Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) co roku oblicza udział transportu transgranicznego w stężeniach w Polsce" - wyjaśniła nam dr hab. inż. Joanna Strużewska. W raporcie za 2023 r. można sprawdzić łączny wpływ wszystkich krajów (link na dole artykułu). Od tego roku analitycy będą obliczać wpływ każdego kraju oddzielnie. Podobne obliczenia przeprowadza MSC-W (link do raportu na dole). Szczegółowe dane można również znaleźć w europejskim serwisie Copernicus Atmosphere Monitoring Service (link na dole).

Czytaj również: "W Niemczech najgorszy alarm smogowy od lat. Władze wydały ostrzeżenie. Oskarżenia w kierunku Polski".

Źródła: Gazeta.pl, GIOŚ, MSC-W, Copernicus Atmosphere Monitoring Service

Napiszdo autora: dominik.molinski@grupagazeta.pl

Więcej o: