USA wracają do węgla: Rozporządzenie wykonawcze podpisane przez prezydenta ma przyczynić się do większego wydobycia węgla, ożywić przemysł i wspomóc górników, ale przede wszystkim umożliwić wzmożoną produkcję elektryczności. Obecnie elektrownie węglowe na terenie Stanów Zjednoczonych wytwarzają mniej niż 20 proc. energii elektrycznej w kraju. Jeszcze w 2000 roku było to 50 proc., jednak znaczną część podaży przejęły źródła odnawialne oraz gaz ziemny.
Energożerna sztuczna inteligencja: Dziwić może powód - Donald Trump wraca do klasycznych źródeł energii, żeby wspierać innowacyjne technologie jak sztuczna inteligencja czy pojazdy elektryczne. Centra danych AI są wyjątkowo energochłonne, gdyż wymagają stałego zasilania, żeby przetwarzać w trybie ciągłym ogromne ilości informacji. Aż 45 proc. globalnego zapotrzebowania na tego typu jednostki obejmowało USA. Innym znaczącym odbiorcą prądu są pojazdy elektryczne i stacje ładujące.
Poparcie wśród górników: Donald Trump liczy na poparcie wśród górników. W przeciągu ostatniej dekady spadek w tej grupie zawodowej był znaczący, z 70 tys. na 40 tys. zatrudnionych. - Dziś podejmujemy historyczne działania, aby pomóc amerykańskim pracownikom, górnikom, rodzinom i konsumentom. Raz na zawsze kończymy wojnę Joe Bidena z pięknym, czystym węglem (...) przywracamy górników z powrotem do pracy - powiedział amerykański przywódca w trakcie ceremonii podpisywania dekretu i w obecności licznych górników stojących za jego plecami.
Zielone światło dla górnictwa: Trump zapowiedział walkę o zagrożone zamknięciem kopalnie oraz zakończenie "czasu dyskryminacji górnictwa". Sekretarz ds. energii Chris Wright ma również ustalić czy węgiel da się uznać za "minerał krytyczny". Taki status mógłby ułatwić od strony formalnej proces zwiększania produkcji. Kolejnym elementem bieżących regulacji jest umożliwienie otwierania nowych kopalń na ziemiach federalnych. Prokurator Generalny USA ma również rozpatrzyć stanowe przepisy klimatyczne, które mogłyby przeszkadzać w eksploatacji paliw kopalnych i spróbować przeciwdziałać ich egzekwowaniu.
Więcej CO2: Już podczas pierwszej kadencji Donald Trump starał się wspierać branżę węglową. Jej przedstawiciele mają nadzieję, że obecny dekret przyczyni się do rozwoju tej gałęzi gospodarki. Jednak spalanie węgla to najwyższa emisja CO2 spośród paliw kopalnych. Dlatego decyzję skrytykowali ekolodzy. - Elektrownie węglowe są stare i brudne, niekonkurencyjne i zawodne - uważa Kit Kennedy, dyrektor zarządzający ds. energii w Radzie Obrony Zasobów Naturalnych.
Czytaj też: Trump nie tylko odcina organizacje ekologiczne od pieniędzy. Teraz ma się nimi zająć FBI
Źródła: Reuters, Barrons, PAP, Enerad