Kleszcze "zbierane garściami". Widać to w danych: szybko przybywa chorujących na boreliozę i KZM

Wzrasta liczba osób z chorobami przenoszonymi przez kleszcze. W ubiegłym roku padł rekord zarówno boreliozy, jak i kleszczowego zapalenia mózgu. Wraz z ociepleniem klimatu kleszcze stają się zagrożeniem nie sezonowym, a całorocznym.
Kleszcze przenoszą boreliozę. Jak się chronić?
Wojciech Strozyk/REPORTER / WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Kilkanaście kleszczy ściągniętych z psa po jednym spacerze, kleszcze "zbierane garściami" na kocach piknikowych, w niskiej trawie, w ogrodzie, a to wszystko już w pierwszych miesiącach roku - takie relacje trafiają do nas coraz częściej. Dane potwierdzają, że rośnie liczba zachorowań na choroby przenoszone przez kleszcze.

Zobacz wideo Jak usunąć kleszcza?

W ubiegłym roku padł rekord zachorowań na boreliozę. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego chorobę stwierdzono u ponad 29 300 osób. To o ponad 4 tys. więcej niż rok wcześniej, a więc wzrost o 16 proc. W ciągu ostatnich 15 lat liczba stwierdzonych przypadków boreliozy stale rośnie (wyjątkiem były lata pandemii, co może wiązać się obciążeniem służby zdrowia i lockdownem). W latach 2016-2019 wykrywano około 20-21 tys. przypadków, a w latach 2009-2012 przeciętnie 9-10 tys. 

Jak informuje SANEPID, borelioza jest przewlekłą chorobą bakteryjną, którą wywołują krętki przenoszone przez wszystkie postaci kleszczy. Borelioza jest szczególnie groźna w przypadku nierozpoznania i nieleczenia, bo wtedy przeradza się w fazę przewlekłą i zagraża licznymi niebezpiecznymi dla zdrowia powikłaniami. 

Kleszczowe zapalenia mózgu (KZM) jest chorobą znacznie rzadsza, jednak i w jej przypadku liczba zachorowań szybko rośnie. W ubiegłym roku było to rekordowe niemal 800 przypadków - o 132 więcej niż rok wcześniej i prawie dwukrotnie tyle, co w roku 2022. KZM jest poważną chorobą wirusową, która może prowadzić do nieodwracalnych powikłań.

Gdzie można "złapać" kleszcza?

Naturalnymi żywicielami kleszczy są małe zwierzęta - gryzonie, jeże, niektóre ptaki, a także większe, jak sarny, jelenie. Kleszcze można więc spotkać wszędzie tam, gdzie pojawiają się zwierzęta - nie tylko w lasach i łąkach, ale też w mieście, w parkach i ogrodach. 

Zazwyczaj kleszcze czekają na żywiciela na niskiej roślinności, jak trawy itp., lub nieco wyższej, jak krzewy, szczególnie na granicach ścieżek, miejscach przejścia łąki w las. Wbrew mitom kleszcze nie "skaczą z drzew" na głowę. 

Najbardziej typowym scenariuszem "złapania" kleszcza może być na przykład spacer w lesie i parku, w czasie którego schodzimy ze ścieżki i przechodzimy przez wysoką trawę. To idealne warunki dla kleszcza, by zaczepić się na naszej nodze (szczególnie gdy nie mamy długich spodni). 

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego cytuje badania, według których "ponad 90 procent osób, przyznaje się do 'złapania' kleszcza w okolicy własnego miejsca zamieszkania, m.in. w czasie spaceru z dziećmi lub psami na świeżym powietrzu, czy wykonywaniu codziennych czynności w ogrodzie".

Kleszcze przez cały rok

Jeszcze niedawno kleszcze były postrzegane w Polsce jako zagrożenie sezonowe. Nie były aktywne zimą, i dopiero od wiosny do jesieni można było "złapać" kleszcza. 

- Na wzrost liczby przypadków chorób odkleszczowych wpływają przede wszystkim zmiany klimatyczne. Wyższe temperatury wydłużają okres aktywności kleszczy, dlatego mogą atakować również zimą - komentuje w komunikacie prasowym Konrad Michalski, lekarz i dyrektor medyczny firmy Jutro Medical. 

Chociaż kleszcze są odporne na różne warunki pogodowe, to generalnie cieplejsza pogoda, w tym łagodne zimy, sprzyja ich rozwojowi - pisała w portalu naukaoklimacie.pl dr n. med. Marta Hajdul-Marwicz. Kleszcze mogą być bardziej aktywne w porach roku, które dotychczas im nie sprzyjały. Zasiedlają też wyższe partie gór i tereny położone dalej na północ (w Skandynawii). Z drugiej strony zagrożeniem dla nich są bardzo suche warunki, zatem pustynnienie w cieplejszym klimacie może wypierać je z niektórych rejonów. 

W naszym regionie pojawiają się też nowe gatunki kleszczy. W 11 województwach stwierdzono już obecność kleszczy afrykańskich (łac. Hyalomma marginatum). Ten gatunek kleszczy wyróżnia się przede wszystkim rozmiarem oraz dłuższymi nogami. Lubią suche środowisko, a ich głównymi żywicielami są ssaki. 

Jak chronić się przed kleszczami?

Obawa przed kleszczami nie musi zniechęcać nas do przebywania na łonie natury (warto wspomnieć, że bycie w zieleni, spacery w lesie i kontakt z przyrodą jako taki mają pozytywny wpływ na nasz organizm). Trzeba jednak pamiętać o zachowaniu środków ostrożności, które pomogą chronić się przed kleszczami:

  • Odzież zakrywająca ciało ogranicza kleszczom dostęp do skóry. Warto przede wszystkim nosić długie spodnie.
  • Podczas spacerów można starać się unikać miejsc, gdzie najczęściej bytują kleszcze - wysokie trawy i zarośla. 
  • Można stosować preparaty odstraszające kleszcze (zawsze zgodnie z zaleceniami producenta, szczególnie w przypadku dzieci). Preparaty czy obroże przeciwko kleszczom warto stosować także u zwierząt domowych. 
  • Po powrocie z miejsc, gdzie mogą pojawić się kleszcze, należy obejrzeć swoje ubrania - kleszcze mogą przez jakiś czas przebywać np. na spodniach i dopiero później przejść na skórę. Następnie należy sprawdzić dokładnie całe ciało. Jeśli mamy kleszcza, trzeba usunąć go w odpowiedni sposób. Ważne jest usunięcie kleszcza jak najszybciej, bo im dłużej pozostaje na ciele, tym bardziej wzrasta ryzyko zakażenia. Jeśli uda się usunąć kleszcza w mniej niż dobę po wkłuciu, ryzyko jest niskie.
  • Miejsce ukłucia należy obserwować przez kilka tygodni. Gdy pojawi się zaczerwienie lub powiększający się rumień, trzeba niezwłocznie zgłosić się do lekarza.

Przed kleszczowym zapaleniem mózgu można chronić się także szczepionką. Aby ochrona była skuteczna, konieczne jest przyjęcie trzech dawek szczepionki. Później potrzebne są dawki przypominające co 3-5 lat. Na rynku dostępna jest szczepionka dla dzieci w wieku od 1 roku do 11 lat, oraz dla młodzieży od 12 roku życia i dorosłych. 

Firma Jutro Medical, sieć przychodni podstawowej opieki zdrowotnej, informuje w komunikacie prasowym, że wraz z nadejściem wiosny szybko wzrasta liczba osób szczepiących się przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu. Jednak coraz częściej szczepimy się niezależnie od pory roku. 

W tej chwili nie jest dostępna szczepionka na boreliozę, jednak możliwe, że pojawi się na rynku za kilka lat. Od ubiegłego roku Pfizer razem z francuską firmą Valneva prowadzi trzecią fazę badań klinicznych szczepionki na boreliozę VLA15. Wcześniej badania szczepionki były prowadzone także w Polsce.

W tym roku zaszczepione nią osoby będą monitorowane i jeśli wyniki badań będą pozytywne, to w 2026 roku firma złoży wniosek o zatwierdzenie szczepionki na rynku amerykańskim i europejskim. 

Więcej o: