Nowy projekt rządu. "Mamy wielki, ambitny plan - Kaszubia". O co chodzi?

Zielony Okręg Przemysłowy to nowy, ambitny projekt rządu, który ma objąć tereny województwa pomorskiego. Plany oficjalnie potwierdził wicepremier i Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jezioro Rekowo na Kaszubach
ArtMediaFactory / Shutterstock

Projekt Kaszubia

5 maja w Gdyni odbyła się konferencja poświęcona omówieniu strategicznych kierunków rozwoju Pomorza jako regionu o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa i gospodarki Polski. W trakcie spotkania z dziennikarzami wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił rozpoczęcie projektu "Kaszubia-zielony okręg przemysłowy".

Projekt ma za zadanie wzmocnienie infrastruktury drogowej, kolejowej i energetycznej w regionie, a także rozwój nowych technologii. - Mamy wielki, ambitny plan - Kaszubia. Projekt zielonego okręgu przemysłowego wykorzystującego bezpieczeństwo i gospodarkę, szlaki komunikacyjne, transportowe i handlowe oraz budującego potencjał z wykorzystaniem najtańszej i najbliżej zlokalizowanej energii. Kiedyś Śląsk rozwijał swój przemysł w oparciu o energię, która tam była wytwarzana. Dzisiaj to samo zadanie stoi przed Pomorzem, przed Gdynią - wyjaśniał minister.

Rozwój infrastruktury 

Najważniejsze zagadnienia koncentrują się wokół pełnego wykorzystania potencjału energetycznego regionu. Mają temu służyć farmy wiatrowe na Bałtyku, fotowoltaiczne na lądzie, a także planowana elektrownia jądrowa w gminie Choczewo. Ma też nastąpić rozwój infrastruktury, usług podwójnego zastosowania, zostaną także zbudowane systemy dronowe i antydronowe. MON powiadomił również o konieczności uproszczenia procedur inwestycyjnych.

Zobacz wideo Donald Tusk: Polska będzie silna jak nigdy, a Bałtyk dobrze chroniony

Plany na wiele lat

Jak stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz projekt ma charakter długofalowy. - Kaszubia jest filozofią, jest aspiracją. Będzie to projekt wieloletni, rozpisany na dekady i nigdy nie powinien się zakończyć, powinien zawsze się rozwijać - zauważył wicepremier. Zdaniem szefa MON istotne jest współdziałanie z samorządami, choćby przy budowie Drogi Czerwonej, która ma łączyć gdyński port z obwodnicą Trójmiasta i autostradą A1.

- Zrozumienie potrzeb samorządowych, szacunek dla tego, co wynika z woli mieszkańców, i współdziałanie w tym zakresie jest absolutnie konieczne. (...) Bezpieczeństwo Morza Bałtyckiego jest dla nas absolutnym priorytetem i wspólnym mianownikiem. Bezpieczeństwo Bałtyku jest absolutnie świętą sprawą. Nie ma Polski bez dostępu do Bałtyku, nie ma Polski bez bezpiecznego Bałtyku, nie ma rozwoju Polski i naszej gospodarki bez zaangażowania i czerpania z morza - powiedział wicepremier.

Kwestie obronności

Duże znaczenie mają kwestie obronności. Projekt Kaszubia ma lepiej wyeksponować funkcję Gdyni jako centrum gospodarczego Pomorza Środkowego. Taką wizję zaprezentował Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk.

Wspomniana Droga Czerwona oraz Estakada Kwiatkowskiego są też niezwykle ważne dla obronności regionu i bezpieczeństwa narodowego. Prezydentka Gdyni Aleksandra Kosiorek podkreśliła również drugie, militarne znaczenie gdyńskiego portu.

Pozostałe cele projektu

Kaszubia ma umożliwić zrównoważony rozwój Pomorza, a to oznacza także zastopowanie depopulacji i ograniczenie bezrobocia, zwiększenie przychodów podatkowych dla gmin, jak również redukcję wykluczenia transportowego i obniżenie kosztów życia. Jeszcze w kwietniu wiceminister powiadomił, że Droga Czerwona może zostać sfinansowana środkami przesuniętymi z KPO. Gdyby udało się to wynegocjować z KE, to inwestycja stałaby się priorytetowa.

Czytaj też:Atomowy krok. Podpisano umowę na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej

Źródła:Portal Samorządowy, Business Insider

Więcej o: