Plany UE ws. klimatu zagrożone. Brakuje miliardów euro

Unijne cele klimatyczne należą do najpoważniejszych na świecie. Ale za deklaracjami o gotowości do neutralności klimatycznej nie nadąża biznes. Tak przynajmniej wskazuje jeden z najnowszych raportów I4CE.
farma wiatrowa
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Rzeczywistość nie nadąża za planami

Francuski Instytutu Ekonomii Klimatu (I4CE) przedstawił raport (cytowany przez AFP), z którego wynika, że unijne plany dotyczące redukcji emisji niekonieczne zostaną zrealizowane. Na papierze wszystko wygląda dobrze, jednak inwestycje publiczne i prywatne w najważniejszych sektorach klimatycznych tracą impet. To może postawić pod znakiem zapytania przyszłość firm z branży energii odnawialnej, budownictwa, transportu, a także produkcji czystych technologii. Jeżeli chcą pozostać konkurencyjne, powinny podjąć bardziej zdecydowane działania niezależnie od unijnych deklaracji.

Wnioski z raportu niezbyt optymistyczne

Jakie są wnioski z raportu? Przede wszystkim inwestycje klimatyczne w UE nie nadążają za założeniami. Są bowiem znacznie poniżej poziomu, który byłby niezbędny, żeby zrealizować zaplanowane na 2030 rok cele klimatyczne. Nakłady za 2023 rok wyniosły 489 miliardów euro - tylko o 7 miliardów więcej niż rok wcześniej. Wyliczenia specjalistów z Instytutu wskazują natomiast, że co roku powinno to być około 842 miliardy euro. Z danych wynika również, że w 2024 roku nastąpiło dalsze spowolnienie.

Zobacz wideo Budowa wiatraków na Morzu Bałtyckim! Tusk: Energia będzie tańsza

Cele na kolejne dekady także nierealne

Dalsze cele również stoją pod znakiem zapytania. Warto przypomnieć, że UE zadeklarowała neutralność klimatyczną do 2050 roku. W stosunku do 1990 roku obecna redukcja emisji wynosi 37 proc. 2 lipca ma zostać ogłoszony cel na 2040 rok, a wśród propozycji jest redukcja emisji aż o 90 proc. Biorąc pod uwagę obecne nakłady wydaje się to nieprawdopodobne, na co jasno wskazuje francuski raport.

Opóźnienie w energetyce wiatrowej i nie tylko

Zgodnie z informacjami przedstawionymi w raporcie najbardziej kuleje sektor energetyki wiatrowej i termomodernizacji budynków. Inwestycje w każdym z nich wynoszą tylko jedną trzecią niezbędnego poziomu. Znacznie lepiej radzi sobie sektor fotowoltaiczny. Raport wskazuje, że "zmierza we właściwym kierunku" i że przy korzystnych warunkach rynkowych i regulacyjnych poradzi sobie ze stawianymi przed nim wyzwaniami.

Komisja Europejska nie dostrzega problemu

Tymczasem KE ogłosiła, że Wspólnota jest na dobrej drodze do osiągnięcia redukcji emisji o 55 proc. do 2030 roku. Deklaracja ta opiera się na planach klimatycznych państw członkowskich. Jak zauważył Jean Pisani-Ferry, przewodniczący I4CE, "łatwo jest wyznaczać cele, trudniej wdrażać polityki". W trakcie prezentacji raportu w Brukseli obecna tam wiceprzewodnicząca KE ds. transformacji energetycznej Teresa Ribera przyznała jednak, że niedobór inwestycji budzi niepokój i że można zrobić więcej.

Czytaj też:Potężna inwestycja w Polsce. Szukają rąk do pracy

Źródła:Interia, I4CE

Więcej o: