W piątek 28 czerwca w godzinach porannych mieszkaniec francuskiej gminy Irigny (pod miastem Lyon) w departamencie Rodan zauważył, że boa dusiciel o długości 2,5 metra uciekł z jego terrarium. Wąż nie został odnaleziony. Do poszukiwań włączyła się policja, która zaleciła mieszkańcom zachowanie ostrożności i wzywanie służb w razie kontaktu z gadem - podaje francuski dziennik Le Progres.
Do podobnego incydentu doszło w nocy z poniedziałku na wtorek (23-24 czerwca). Jeden z mieszkańców miejscowości Roche-la-Molière w departamencie Loara zorientował się, że pyton o długości jednego metra wydostał się z jego terrarium. Sprawę zgłoszono na policję, która wydała ostrzeżenie dla mieszkańców.
Boa dusiciel generalnie unika kontaktu z ludźmi i nie jest jadowity. Może ważyć ponad 20 kg i osiągać długość do 3 metrów. "Może zaatakować, ale robi to zazwyczaj tylko w sytuacji zagrożenia. Wówczas rzeczywiście jest w stanie boleśnie ukąsić. Im boa dusiciel większy, tym bardziej uciążliwe jest jego ugryzienie. Poza tym węże boa dusiciele, które są hodowane w terrariach, łatwo się przyzwyczajają do kontaktów z człowiekiem i jego otoczeniem. Akceptują fakt, że człowiek przebywa w ich otoczeniu, karmi je, sprząta im w terrarium i je z niego wyciąga" - pisze National Geographic.
Czytaj również: "'Ryba zagłady' wyrzucona na brzeg w Australii. Ma zwiastować katastrofy".
Źródła:Le Progres, Police Nationale 42 (X), National Geographic