Rząd spieszy się ws. nowego parku narodowego. "Konieczne pilne procedowanie projektu"

Żaden nowy park narodowy nie powstał w Polsce od ponad 20 lat. Teraz jednak rząd spieszy się z utworzeniem nowego parku nad Odrą. To spełnienie jednej z obietnic wyborczych, ale sam pośpiech wynika przede wszystkim z kwestii finansowych. Chodzi i wsparcie dla gmin oraz unijne dotacje, które przepadną, jeśli politycy nie zdążą z powołaniem parku.
Projektowany Park Narodowy Doliny Dolnej Odry
fot. Piotr Piznal / MKiS

Wyjątkowa roślinność, ogromne populacje ptaków, a także kultura rybacka - to ma chronić Park Narodowy Doliny Dolnej Odry, nad którego utworzeniem pracuje rząd. W ubiegłym tygodniu opublikowano projekt ustawy ws. utworzenia parku. Ministerstwo Klimatu i Środowiska liczy na jego pilne procedowanie.

Zobacz wideo Wisła bije rekord niskiego stanu wody. Eksperci ostrzegają przed suszą we wrześniu

Powołanie nowych parków narodowych było jedną z obietnic koalicji rządzącej, zaś o tym, by utworzyć park nad Odrą, resort klimatu mówi od ubiegłego roku. 

Jeśli się to uda, będzie to pierwszy park narodowy od ponad 20 lat. Ostatnio utworzony w Polsce obszar chroniony tego typu to Park Narodowy "Ujście Warty", który powstał w 2001 roku - jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Parki narodowe stanowią tylko około 1 proc. powierzchni kraju, podczas gdy średnia w UE to 3 proc. Koncepcje i projekty nowych parków narodowych istnieją, ale ich tworzenie blokuje brak woli politycznej po stronie rządu oraz sprzeciw samorządów, których zgoda jest niezbędna do utworzenia parku.

Sprawa pilna, na stole duże pieniądze

Ustawa w sprawie powołania parku znalazła się na stronie Rządowego Centrum Legislacji w ubiegłym tygodniu. Przed przyjęciem jej przez rząd musi przejść kilka etapów - w tym wyrażenie opinii przez Państwową Radę Ochrony Przyrody oraz Komisję Wspólną Rządu i Samorządu. 

W pismach kierujących ustawę do tych organów ministerka klimatu Paulina Hennig-Kloska prosi o wyrażenie opinii w możliwie najkrótszym terminie. "Pilne procedowanie projektu jest konieczne do dochowania planowanych terminów związanych z utworzeniem parku narodowego" - pisze. 

Rząd chce, aby został on utworzony z dniem 1 stycznia 2026 r., a ustawa miałaby zostać ogłoszona w Dzienniku Ustaw do 31 października 2025 r. To daje nieco ponad dwa miesiące na zakończenie całej procedury legislacyjnej, najpierw w rządzie, a później w Sejmie i Senacie. 

Skąd ten pośpiech ws. projektu, nad którym prace trwają od ubiegłego roku? Chodzi przede wszystkim o pieniądze. Park musi zostać powołany w tym roku, aby samorządy otrzymały wsparcie finansowe związane z posiadaniem go na swoim terytorium; także w tym roku trzeba wnioskować o środki europejskie na budowę ośrodków edukacyjnych w nowym parku. Dzięki pieniądzom z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko może udać się pokrycie aż 85 proc. kosztów budowy kilku ośrodków edukacyjnych parku w poszczególnych gminach. 

Co zrobi Nawrocki?

Nawet jeśli uda się sprawnie przeprowadzić ustawę przez rząd i parlament, to na końcu pozostaje jeszcze duży znak zapytania - decyzja prezydenta Karola Nawrockiego. Seria prezydenckich wet w pierwszych tygodniach urzędowania (w tym wobec ustaw resortu klimatu) nie wróży najlepiej perspektywie utworzenia parku. 

W kampanii wyborczej Nawrocki odwiedził Gryfino, czyli jedyną z czterech gmin na obszarze parku, która nie poparła formalnie jego utworzenia (jednak według obecnego projektu - park nie obejmuje obszaru Gryfina). Nawrocki "wyraził zaniepokojenie" perspektywą utworzenia parku narodowego i powiedział, że jest "zwolennikiem referendum w tej sprawie".

Jednak do utworzenia parku narodowego i tak potrzebna jest zgoda gmin (co prawda wyrażona przez głosowanie radnych, a nie referendum). I trzy gminy - Widuchowa, Kołbaskowo oraz Szczecin (na terenie miasta jest niewielki fragment parku), a także władze powiatowe i wojewódzkie już poparły utworzenie parku. Nie wiadomo jednak, czy zgoda samorządów przekona Nawrockiego. 

W czerwcu pytaliśmy wiceministra Klimatu i Środowiska Mikołaja Dorożałę o to, czy obawia się, że prezydent zablokuje powstanie parku. - Najważniejsze jest to, że mamy zgodę sześciu samorządów. Jeśli będzie taka potrzeba, spotkamy się z panem prezydentem, chętnie zaprosimy na takie spotkanie również samorządowców. Powołanie parku narodowego to projekt, który nie powinien dzielić i liczę na dobrą współpracę. Jest wielu wyborców Prawa i Sprawiedliwości i samego Karola Nawrockiego, którzy także chcą nowych parków narodowych - mówił wtedy. 

Korzyści dla przyrody i mieszkańców

W uzasadnieniu ustawy resort klimatu wskazuje, że utworzenie projektowanego parku pozwoli na "kompleksową ochronę walorów przyrodniczych Międzyodrza, w szczególności dzięki prowadzeniu działań ochrony czynnej zmierzających do zachowania bądź odtwarzania siedlisk przyrodniczych oraz gatunków roślin, zwierząt lub grzybów i ich siedlisk w ekosystemach. Jednocześnie projektowany Park będzie udostępniany, w tym dla celów turystycznych, rekreacyjnych, edukacyjnych i amatorskiego połowu ryb, co pozwoli społeczeństwu na poznawanie przyrody tego miejsca i zdobywanie wiedzy o przyrodzie".

Częścią porozumienia z lokalną społecznością ws. utworzenia parku - która wyrażała obawy wobec jego wpływu - jest umożliwienie prowadzenia na jego obszarze wędkarstwa i rybactwa kulturowego (czyli wykorzystującego tradycyjne metody). 

Ministerstwo Klimatu i Środowiska ocenia, że utworzenie i funkcjonowanie parku będzie kosztować budżet państwa 167 milionów złotych w ciągu 10 lat. Park zatrudni około 50 osób. Początkowo konieczne będzie też poniesienie kosztów zakupu samochodów, łodzi i sprzętu dla pracowników parku. Szacuje się, że park będzie miał około 3,5 mln zł własnych przychodów rocznie (dzięki biletom, dzierżawie i innej działalności). 

Resort klimatu uważa, że utworzenie parku pozytywnie wpłynie na lokalną gospodarkę i przedsiębiorców. Biorąc pod uwagę popularność innych podobnych parków, ten nad Odrą może odwiedzać między 30 000 do 60 000 turystów rocznie (efekt nowości może dodatkowo wpłynąć na popularność w pierwszych latach). Te osoby będą korzystać z lokalnych usług: gastronomii, bazy noclegowej, wypożyczalni sprzętu (kajaki, rowery), przewodników. Najbardziej ostrożne szacunki ministerstwa pokazują, że dzięki utworzeniu parku do regionu napłynie około 15,7 mln zł rocznie dodatkowych środków finansowych.

Więcej o: