Donald Tusk wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do polskiego pomorza i Kaszub. Między innymi dlatego mieszkańcy Helu to w nim widzą ostatnią deskę ratunku. Od kilku tygodni protestują przeciwko inwestycji, która ma powstać na tzw. Helskim Cyplu. Deweloper chce tam zbudować "Hel Happiness" - kompleks hotelowy z ponad 250 pokojami i apartamentami, centrum wellness i spa. Mowa o 18-metrowych budynkach. Petycję z apelem do premiera podpisało już ok. 22 tys. osób.
Zbudowanie hotelu ma, według autorów petycji, skutkować wycinką 433 lub 620 (wg różnych decyzji) drzew, co stanowi zniszczenie terenu biologicznie czynnego inwestycji w 80 proc. "Torując drogę dla pięciopiętrowych budynków i wielopoziomowych parkingów pod topór pójdą stare brzozy, dęby, klony, lipy, sosny i olchy. Wycięty zostanie pomorski acidofilny las brzozowo-dębowy, zniszczone zostaną mokradła i torfowiska oraz wiele innych siedlisk przyrodniczych" - czytamy w apelu do premiera.
"Inwestycja w dużym stopniu będzie oddziaływała na środowisko i sąsiednie tereny leśne, zarówno roślinność, jak i zwierzęta, w związku z dużą presją turystyczną, prowadząc do zadeptywania istniejących siedlisk przyrodniczych. Ta inwestycja może zapoczątkować katastrofę krajobrazową i ekologiczną w jednym z najbardziej unikatowych miejsc polskiego wybrzeża" - alarmują mieszkańcy. Wycięty ma zostać m.in. dąb szypułkowy o obwodzie pnia 310 cm. - Jest na liście do ścięcia, a powinien być to pomnik przyrody - oburzają się mieszkańcy w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim".
Formalnych konsultacji społecznych nie było, dlatego mieszkańcy nie mieli sposobności wyrazić wcześniej swojego sprzeciwu. Sprawa ma bowiem początek w 2020 r. Wtedy zakończyła się czteroletnia procedura uzyskania decyzji środowiskowej. Ponieważ na Cyplu Helskim nie ma miejskiego planu zagospodarowania przestrzennego, wydaje się tylko decyzję o warunkach zabudowy. W praktyce oznacza to wydanie decyzji o budowie hotelu przez burmistrza miasta. - Decyzja środowiskowa była wydawana zgodnie z przepisami i ta informacja była udostępniana na tablicach ogłoszeń. Hotel na pewno w mieście jest potrzebny, hotel całoroczny, który da miejsca pracy. Biorąc pod uwagę potrzeby miasta, uważam, że taka inwestycja jest potrzebna - tłumaczy burmistrz Mirosław Wądołowski.
Mieszkańcy są więc pod ścianą, a początek budowy zbliża się wielkimi krokami. Ma on bowiem rozpocząć się już 15 października, kiedy to zakończy się okres lęgowy ptaków. Ornitolodzy ostrzegają jednak, że ze względu na zmiany klimatyczne może on trwać dłużej. Czasu nie zostało więc dużo, dlatego wystosowano tak dramatyczny apel do premiera. Od Donalda Tuska mieszkańcy oczekują m.in. podjęcia działań zmierzających do stwierdzenia nieważności decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych, wstrzymania wycinki drzew na Helskim Cyplu do czasu zakończenia procedur dotyczących wyjaśnienia wątpliwości, ponownego przeprowadzenia "rzetelnych ocen" oddziaływania na środowisko (OOŚ) oraz powołania na Helskim Cyplu leśnego rezerwatu przyrody.
Przeczytaj też: "Na Klimczoku ma stanąć gigantyczny radar. Ministerstwo zapowiada rewolucję na południu Polski".
Źródła: Ratujmy Helski Cypel, TVN, "Dziennik Bałtycki"