Grzybobranie to polski sport narodowy, ale okazuje się, że równie chętnie kupujemy grzyby, w związku z czym zapotrzebowanie w skupach jest spore.
Pieniądz w lesie rośnie. Okoliczne wsie żyją z sezonu grzybowego. W tym roku jest trochę mniej grzybów niż w poprzednich latach, ale i tak wiele osób przywozi je z całej okolicy. Niektórzy nawet dwa razy dziennie chodzą zbierać
- mówi w rozmowie z Bankier.pl Rafał Depta ze Skupu Runa i Grzybów w Gądkowie Wielkim w województwie lubuskim. Obecnie w lubuskim punkcie najwięcej dostaniemy za kurki, bo aż 21 zł za kilogram. Cenne są także borowiki białe. Tu stawka wynosi 20 zł za kilogram. Później mamy znaczny przeskok cenowy. Za podgrzybki dostaniemy 9 zł, borowika drugiej klasy to 8 zł, a trzeciej - 5 zł. Kilogram kozaków czerwonych też jest wyceniany na 5 zł, a maślaków na 3 zł. Zanim jednak zaczniemy planować zarobki na naszych zbiorach, warto pamiętać o kilku wymogach formalnych.
Każda sprzedaż grzybów wiąże się z koniecznością wcześniejszego uzyskania atestu, który potwierdzi bezpieczeństwo oferowanych produktów. Jego brak wiąże się z grzywną oraz koniecznością wycofania grzybów z obrotu. Jeśli sprzedany produkt będzie zagrożeniem dla konsumentów, w grę wchodzi nawet odpowiedzialność karna. Odpowiedni dokument uzyskamy bez problemu w dowolnym oddziale sanepidu, gdzie grzyby zostaną ocenione przez klasyfikatora grzybów świeżych lub grzyboznawcę. Wydanie atestu nie wiąże się z żadnymi opłatami, ale jest on ważny tylko 48 godzin po jego wydaniu. Mimo to warto zadbać o to, aby prowadzona sprzedaż była w pełni legalna, zwłaszcza że może być ona prowadzona w formie działalności nierejestrowanej, bez konieczności zakładania firmy.
Warunkiem korzystania ze zwolnienia z podatku dochodowego jest jednak, aby zbiory były dokonywane osobiście przez sprzedawcę lub przy pomocy najbliższej rodziny, a nie przez osoby trzecie
- wyjaśnia Bankier.pl radczyni prawna Ewelina Czechowicz. Oprócz tego musimy pilnować, aby nasze dochody nie przekroczyły dopuszczalnej kwoty dla działalności nierejestrowanej. Zgodnie z informacjami udostępnionymi przez portal Biznes.gov.pl limit to 75 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w danym roku, czyli obecnie 3499,50 zł. To jednak nie koniec jesiennych możliwości zarobku.
Większość kasztanów rosnących w Polsce to kasztany niejadalne. Mimo to są one powszechnie wykorzystywane w kosmetykach, lekach ziołowych lub ekologicznych środkach czystości, więc z powodzeniem możemy je sprzedawać w skupach. Powinny być one tegoroczne, bez łupiny i bez jakiejkolwiek pleśni. Bankier.pl podaje, że stawki w tym przypadku wahają się zazwyczaj w zakresie od 0,50 do 11,20 zł za kilogram. Nieco więcej dostaniemy za żołędzie. Za kilogram żołędzi czerwonych możemy otrzymać od 1,50 do 2,50 zł. Z kolei przy żołędziach z dębu szypułkowego stawka wzrasta do 2,50-4,50 zł za kilogram.
Czytaj też: Polska wieś u progu katastrofy. Rolnicy oddają zbiory za darmo. "Wielu wkrótce zrezygnuje". To powód
Źródło: bankier.pl, gov.pl