Groźna tropikalna choroba może być powszechna w Europie. "To tylko kwestia czasu"

Zmiany klimatyczne mogą mieć poważne konsekwencje dla mieszkańców Europy nie tylko w związku z nieprzewidywalnością pogody. Coraz częściej na południu i dalej pojawiają się tropikalne gatunki zwierząt - wśród nich komary tygrysie przenoszące groźne choroby, takie jak chikungunya.
Chikungunya test
Kitsawet Saethao / Shutterstock

Chikungunya w 29 krajach

Nowe, szczegółowe badania dotyczące rozprzestrzeniania się chikungunya na terenie Europy opisał "The Guardian". Jak informuje dziennikdzięki wyższym temperaturom komary tygrysie mogą przenosić chorobę nawet w 29 krajach.  Przez ponad sześć miesięcy może dochodzić do zakażeń w państwach leżących na południu, jak Hiszpania czy Grecja, ale w położonej znacznie dalej na północy południowo-wschodniej Anglii również byłoby to możliwe - przez około dwa miesiące w roku. Jak twierdzą naukowcy, efektem globalnego ocieplenia będzie dalsze rozprzestrzenianie się choroby na północ.

Niższa temperatura inkubacji

Najnowsze badanie wykazało również, że minimalna temperatura, przy której może dojść do infekcji, jest o 2,5 st. C niższa, niż wskazywały wcześniejsze, nie tak dokładne szacunki. Dla naukowców to szokująca różnica. Azjatycki komar tygrysi (Aedes albopictus) został już wykryty w Wielkiej Brytanii, lecz nie odnotowano jeszcze lokalnych transmisji wirusa. Istnieją drogie szczepionki na chikungunya, choć najlepiej unikać ugryzień, co byłoby zdecydowanie trudniejsze, gdyby ten gatunek komara stał się powszechny na wyspach. W ubiegłych latach było niewiele przypadków w ponad 10 państwach europejskich, jednak już w 2025 roku we Francji i Włoszech były to setki osób.

Zobacz wideo Jak miasto może przygotować się do skutków zmiany klimatu?

- Tempo globalnego ocieplenia w Europie jest około dwukrotnie wyższe niż tempo globalnego ocieplenia na świecie, a niższy limit temperaturowy dla rozprzestrzeniania się wirusa ma ogromne znaczenie, dlatego nasze nowe szacunki są dość szokujące. Rozprzestrzenianie się choroby na północy to tylko kwestia czasu - stwierdził Sandeep Tegar z brytyjskiego Centrum Ekologii i Hydrologii (UKCEH) i główny autor badania.

Choroby z tropików w Europie

Wirus chikungunya został po raz pierwszy wykryty w 1952 roku w Tanzanii. Jego zakres występowania był jednak ograniczony do terenów tropikalnych. Rocznie dochodzi tam do milionów zakażeń. Choroba wiąże się z silnym i długotrwałym bólem stawów, a u małych dzieci i osób starszych może być śmiertelna. W Europie nasila się również obecność takich chorób tropikalnych jak denga i gorączka zachodniego Nilu, także przenoszonych przez komary. Dr Diana Rojas Alvarez, kierująca zespołem Światowej Organizacji Zdrowia zajmującym się wirusami przenoszonymi przez ukąszenia owadów i kleszczy również uznała, że badanie pokazuje dalszą transmisję wirusa w Europie. Wspomniała również, że nawet 40 proc. chorych doświadcza silnego bólu po pięciu latach.

- Klimat ma na to ogromny wpływ, ale Europa wciąż ma szansę powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się tych komarów - powiedziała Alvares. Wskazała przy tym na edukację dotyczącą np. usuwania stojącej wody, w której komary mogą się rozmnażać, noszenia długich, jasnych ubrań czy stosowania środków odstraszających. Dodała też, że władze powinny wdrożyć systemy nadzoru.

Zmiany klimatu i okres inkubacji

Po ugryzieniu wirus od zakażonej osoby przedostaje się do jelita komara, a po okresie inkubacji do jego śliny. Insekt może wówczas zarazić kolejną osobę. Jednak wirus nie będzie się rozprzestrzeniał, jeżeli okres inkubacji jest dłuższy niż długość życia owada. Obecne badanie (opublikowane w "Journal of Royal Society Interface") korzystając z danych z wcześniejszych 49 badań nad wirusem chikungunya u komarów tygrysich, było pionierskie pod względem próby określenia czasu inkubacji w pełnym zakresie temperatur.

Jak się okazało, granica temperatury transmisji wynosi 13-14 st. C. Wcześniej minimalna temperatura była szacowana na 16-18 st. C. To obniżenie znacząco zwiększa liczbę rejonów kontynentu, gdzie choroba może się pojawić. To nie tylko pół roku w krajach południowych, ale też od trzech do pięciu miesięcy w Belgii, Francji, Niemczech czy Szwajcarii oraz wielu innych państwach europejskich. Wcześniej przeszkodę dla komarów i wirusa stanowiły mroźne i długie zimy, obecne ocieplenie zwiększa całoroczną aktywność komarów tygrysich. - Nasza intuicja podpowiada, że pojawią się znacznie większe ogniska, bo nie ma tej naturalnej przeszkody - ocenił dr Steven White, również z UKCEH.

Czytaj też: Choroby atakują. Chikungunya, gorączka Zachodniego Nilu i denga. Jeden wspólny mianownik

Więcej o: