NASA poinformowała, że 33-letni astronom-amator znalazł na Księżycu szczątki indyjskiego łazika

Łazik Vikram, którego na Księżyc wysłały Indie rozbił się przed lądowaniem. Jego szczątki udało się zlokalizować przy pomocy pasjonatów z internetu, którym przewodził 33-letni informatyk i astronom-amator.
Zobacz wideo

Indie miały być czwartym krajem, któremu udało się wykonać lądowanie pojazdu na powierzchni Księżyca. We wrześniu ruszyła misja Chandrayaan-2, która ostatecznie zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ tuż nad powierzchnią Srebrnego Globu utracono z łazikiem Vikram łączność. Naukowcy z NASA jednak doceniają wysiłek włożony przez Hindusów i uważają, że samo w sobie zorganizowanie misji kosmicznej należy docenić. Szczególnie, że jej koszta to tylko 140 mln, znacznie mniej niż wartość podobnych programów innych agencji kosmicznych. 

Po wypadku nie można było zlokalizować rozbitego pojazdu, więc NASA zwróciła się z prośbą o pomoc do internautów. Agencja opublikowała dwa zdjęcia przed i po misji, zachęcając wszystkich do porównywania ich w celu odszukania łazika. Okazało się, że to dobry krok, bo w ten sposób udało się zlokalizować szczątki Vikram. 

embed

NASA podaje, że 33-letni astronom-amator zlokalizował łazik Vikram z pomocą użytkowników reddita

Łazik Vikram odnalazł Shanmuga "Shan" Subramanian z Madrasu, którego zaintrygowało to, że NASA nie może odnaleźć pojazdu, jak informuje AFP. Obrazy porównywał na dwóch różnych laptopach, a z pomocą przyszli mu użytkownicy reddita i Twittera. Subramanian jest 33-letnim informatykiem i astronomem-amatorem. Twierdzi, że w odnalezienie łazika włożył dużo wysiłku. O odnalezieniu pojazdu informował już 3 października na Twitterze.

NASA potwierdziła te informację dopiero dwa miesiące później, 2 grudnia. Subramanian nie jest tym zdziwiony, ponieważ jak mówi, NASA musi być całkowicie pewna zanim poda jakąś informację do opinii publicznej i jak podkreśla, sam postąpiłby tak samo.