50. rocznica misji Apollo 13. Pilot statku w trakcie lotu przypomniał sobie, że nie rozliczył podatków

17 kwietnia mija 50 lat od dnia, w którym załoga Apollo 13 powróciła na Ziemię z nieudanej misji, która miała na celu lądowanie na Księżycu. W transkrypcji rozmowy załogi statku z Centrum Kontrolii Lotów Kosmicznych w Houston można znaleźć rozbrajającą anegdotę o tym, jak pilot statku Jack Swigert nie zdążył rozliczyć się z amerykańskim fiskusem.

Zacznijmy od tego, że Swigert dołączył do załogi misji, która przeszła do popkultury jako jedna z najbardziej spektakularnych w historii podboju kosmosu, na trzy dni przed lotem na Księżyc. Astronauta zastąpił bowiem Thomasa Mattingly’ego, który został wykluczony z misji przez to, że miał kontakt z osobą chorą na różyczkę.

Zobacz wideo 50 lat misji Apollo 13!

Biorąc pod uwagę rangę wydarzenia i wyjątkowo krótki czas od momentu, w którym Swigert dowiedział się o swoim udziale w misji Apollo 13, do startu rakiety, nic dziwnego, że astronauta zapomniał o tak przyziemnych sprawach jak rozliczenie podatku.

50. rocznica misji Apollo 13. Jack Swigert o nierozliczeniu podatku 

Na stronie internetowej NASA można znaleźć transkrypcję rozmowy załogi misji Apollo 13 z kontrolerami w Houston. Dialog jest bardzo zabawny - astronauci i inżynierowie rozmawiają m.in. o rozpadzie The Beatles, śmiejąc się z plotek o rzekomym projekcie kosmicznym, którego autorami miałaby być czwórka z Liverpoolu. Naukowcy żartują, że NASA mogłaby pożyczyć pieniądze od artystów.

W pewnym momencie dyskusję nerwowo przerywa Jack Swigert.

- Hej, rozliczyliście już swój podatek? - pyta astronauta. - Wiecie może, jak się wnioskuje o odroczenie? - dodaje Swigert. W odpowiedzi na to pytanie, w zapisie rozmowy widnieje napis "(śmiech)".

- Nie wypełniłem swojego rozliczenia. To poważna sprawa, moglibyście... - żali się astronauta. - Cały pokój umiera ze śmiechu - słyszy w odpowiedzi Swigert. W dalszej części dialogu naukowcy dalej żartują sobie z zapominalskiego pilota. Są w dobrych humorach. Horror załogi, który został uwieczniony także w hollywoodzkim filmie, miał się dopiero wydarzyć.

Apollo 13. 17 kwietnia 1970 r. załoga statku bezpiecznie wróciła na Ziemię

Misja Apollo 13 była trzecią misja programu Apollo z planowanym lądowaniem ludzi na powierzchni Księżyca. Zrealizowanie celu misji uniemożliwiła jednak eksplozja zbiornika z tlenem w module serwisowym. W rezultacie trzech astronautów przebywających na pokładzie Apollo 13 nie tylko nie postawiło stopy na srebrnym globie, lecz także musiało podjąć rozpaczliwą walkę o życie i powrót na ojczystą planetę. Lot dowodzony był przez Jamesa A. Lovella; pilotem modułu dowodzenia był John L. "Jack" Swigert; pilotem modułu księżycowego zaś Fred W. Haise.

17 kwietnia 1970 r., pomimo trudności spowodowanych m.in. niedoborem energii elektrycznej, ciasnoty oraz kłopotów związanych z usuwaniem dwutlenku węgla i braku wody pitnej, załoga bezpiecznie wylądowała na Ziemi.

Więcej o:
Komentarze (18)
50. rocznica misji Apollo 13. Pilot statku zapomniał rozliczyć podatki
Zaloguj się
  • astachanowicz

    Oceniono 3 razy 3

    Na księżycu pierwszy był oczywiście Jan Twardowski, Polak (wolak?) w jednym bucie...

  • kowajak11

    Oceniono 4 razy 2

    E tam bzdury. To był Jarosław, on nie ma dylemat rozliczać się czy nie...
    Po pierwsze najpierw ze swym bratem Lechem próbowali zajumač satelitę ziemi, a jak się nie udał to byli pierwszymi którzy na nim wylądowali...nie jakiś tam Armstrong czy ktoś inny tylko kacYńscy¡!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • artur0121

    Oceniono 1 raz 1

    I nas po wylądowaniu fiskus dobrał by mu się do dudy

  • uploadhelski

    Oceniono 1 raz 1

    "W transkrypcji rozmowy załogi statku" - radziłbym sprawdzić jakie znaczenie ma w języku polskim słowo "transkrypcja". Tu wystarczyło napisać "w zapisie rozmowy", lub jeszcze prościej - "w rozmowie..."

  • kapitan.kirk

    Oceniono 7 razy -3

    Wbrew pozorom to nie takie znów śmieszne. Pilot - niekoniecznie nawet statku kosmicznego, ale i zwykłego samolotu - nie może sobie pozwolić na zapominanie nawet o najmniejszych drobiazgach, bo od tego zależy życie jego i innych ludzi; więc albo to był żart, ale Swigert miał nie najlepsze kwalifikacje...

  • element_antykapitalistyczny

    Oceniono 6 razy -4

    Ów całkowicie niepotrzebny, ryzykowny i czysto sportowy lot na Księżyc (rywalizacja z ZSRR), można porównać do próby przepłynięcia Atlantyku kajakiem... da się, ale po co?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX