Robert Behnken i Douglas Hurley lecą na ISS. Poznajcie bohaterów historycznej misji SpaceX i NASA

Są dobrymi przyjaciółmi i bywali już na orbicie, ale we wspólną kosmiczną podróż wybiorą się po raz pierwszy. Robert Behnken i Douglas Hurley do historycznej misji SpaceX i NASA przygotowywali się przez całą swoją zawodową karierę. Wielki test już w sobotę.
Zobacz wideo

Ta misja budzi ekscytację mediów, naukowców i pasjonatów kosmosu oraz astronautyki. Trudno się dziwić. Po niemal dekadzie przerwy, z amerykańskiej ziemi wystartuje statek kosmiczny, na pokładzie którego znajdą się astronauci. Jakby tego było mało, będzie to także pierwszy lot na Międzynarodową Stację Kosmiczną, w który zaangażowana jest firma z sektora prywatnego.

SpaceX Demo-1 PreflightSpaceX Demo-1 Preflight NASA/Joel Kowsky / (NASA/Joel Kowsky)

Mowa o koncernie SpaceX Elona Muska. Amerykańska firma przez ostatnie dziesięć lat ciężko pracowała nad technologią, która pozwoli w bezpieczny sposób wynieść ludzi na orbitę. Efektem tych prac jest rakieta Falcon 9, która wraz z kapsułą Crew Dragon w sobotę o godz. 21:22 czasu polskiego ma wystartować z kompleksu Kennedy 39A na Florydzie. Pierwotnie misja miała rozpocząć się w środę. Start został jednak przełożony w związku ze złą pogodą.

Do tej pory największymi bohaterami misji Demo-2 byli naukowcy i inżynierowie SpaceX oraz NASA, dzięki pracy których testowy lot Falcona 9 będzie w ogóle możliwy. W sobotę oczy świata zwrócone będą jednak na innych bohaterów - Roberta Behnkena i Douglasa Hurley'a. To oni znajdą się na pokładzie Crew Dragon - i zgodnie z planem - w czwartek dotrą na ISS.

Douglas HurleyDouglas Hurley Bill Ingalls / AP

Douglas Hurley - doświadczony pilot i świadek katastrofy statku Columbia

W lipcu 2015 roku NASA ogłosiła, że Hurley i Behnken znajdą się w gronie czterech astronautów wybranych do lotów na statkach firmy SpaceX. Patrząc na ich życiorysy, można jednak śmiało stwierdzić, że do wspólnej podróży na ISS przygotowywali się przez całą karierę zawodową.

53-letni Douglas Hurley urodził się w 1966 r. w Apalachin (stan Nowy Jork). Już od najmłodszych lat interesował się kosmosem, a decyzję o zostaniu astronautą miał podjąć w wieku zaledwie 17 lat. Początkowo jednak Hurley związał swoją karierę z wojskiem. Po zakończeniu studiów na Uniwersytecie Tulane w Nowym Orleanie rozpoczął służbę wojskową w Korpusie Piechoty Morskiej.

W 1991 r. uzyskał kwalifikacje pilota lotnictwa morskiego i otrzymał przydział do 101. myśliwskiej eskadry szkoleniowej, gdzie nauczył się podstaw pilotażu samolotu F/A-18. W latach 1992-1996 Hurley służył w 225. eskadrze myśliwców szturmowych "Viking". W 1997 roku ukończył Szkołę Pilotów Doświadczalnych Marynarki Wojennej i rozpoczął służbę w eskadrze doświadczalnej. Przez 24 lata wojskowej kariery wylatał ponad 5 tys. godzin i pilotował 25 rodzajów samolotów.

Przygoda Douglasa Hurleya z NASA rozpoczęła się w 2000 roku, kiedy to został przyjęty do korpusu astronautów jako kandydat na pilota promu kosmicznego. Po ukończeniu niezbędnych szkoleń trafił Biura Astronautów NASA, gdzie pełnił różne funkcje o charakterze technicznym.

Jedna z najtrudniejszych chwil w jego karierze miała miejsce 1 lutego 2003 r., kiedy to doszło do katastrofy statku Columbia. Hurley był członkiem zespołu nadzorującego misję i widział, jak podczas próby powrotu z przestrzeni kosmicznej, prom dosłownie rozpadł się na kawałki.

Utrata Columbii była niewiarygodnie przytłaczająca dla nas wszystkich. Straciliśmy wówczas siedmiu przyjaciół. Katastrofa ta miał również znaczący wpływ na anulowanie przez NASA programu Space Shuttle

- wspominał po latach Douglas Hurley.

To zdarzenie nie złamało jednak Amerykanina i w końcu spełnił on swoje marzenie z dzieciństwa. 15 lipca 2009 roku znalazł się w siedmioosobowej grupie astronautów, którzy wyruszyli na ISS na pokładzie statku Endevour, w ramach 127. misji programu wahadłowców kosmicznych NASA. 

Jeszcze bardziej symboliczny charakter miała druga i ostatnia (jak dotychczas) wizyta Hurley'a na orbicie. W 2011 roku Amerykanin wziął udział w historycznej misji statku Atlantis, którą to NASA zamknęła program Space Shuttle. Teraz Hurley ma szanse zapisać się w historii po raz drugi.

Robert BehnkenRobert Behnken Bill Ingalls / AP

Robert Behnken - "kujon", który nie chciał siedzieć za biurkiem

Robert Benhken jest o cztery lata młodszy od Hurleya, ale wcale nie ustępuje swemu starszemu koledze doświadczenie. Urodził się w 1970 roku w Creve Coeur (stan Missouri). W szkole często przyklejano mu łatkę "kujona", na co wpływ miał również fakt, że od najmłodszych lat pasjonował się szeroko pojętą inżynierią i maszynami. Z tą też dziedziną związał swoją karierę naukową.

W 1993 roku Behnken ukończył studia z zakresu dziedziny maszyn na słynnym Caltechu. Z kolei cztery lata później obronił doktorat i rozpoczął służbę wojskową. W kolejnych latach ukończył m.in. szkołę dla pilotów doświadczalnych i brał udział w testach Lockheeda F-22 Raptor.

Podobnie jak Douglas Hurley, do NASA Robert Behnken trafił w 2000 r. Tam też po raz pierwszy skrzyżowały się drogi obydwu panów. Po ukończeniu szkolenia Benkhen zaczął pracę w Biurze Astronautów NASA, gdzie pełnił funkcje administracyjne. W późniejszych latach otrzymał awans na stanowisko szefa Wydziału Eksploatacji Stacji Kosmicznej (Space Station Operations Branch).

Robert Behnken również ma na koncie dwie wizyty na orbicie. Pierwsza z nich miała miejsce w marcu 2008 roku, w ramach misji STS-123 wahadłowca Endeavour. Dwa lata później na pokładzie tego samego statku Benkhen zameldował się na ISS po raz drugi (misja STS-130).

SpaceX Dragon Crew Extraction RehearsalSpaceX Dragon Crew Extraction Rehearsal NASA/Bill Ingalls / (NASA/Bill Ingalls)

Dwaj przyjaciele z NASA

Zarówno Hurley, jak i Benhken spędzili na orbicie kawałek czasu. W przypadku pierwszego z nich było to prawie 29 dni, a w przypadku drugiego - niemal równy miesiąc. Nigdy jednak nie spotkali się na pokładzie statku kosmicznego. Misja Demo-2 będzie pierwszą taką okazja.

Na co dzień uczestnicy historycznej misji SpaceX i NASA są jednak dobrymi przyjaciółmi. Na tyle dobrymi, że Doug Hurley był świadkiem na ślubie Boba Benhkena. Obydwu panów łączy coś jeszcze - ich żony także są astronautkami i brały udział w misjach załogowych NASA.

K. Megan McArthur, żona Roberta Benhkena, w 2009 brała udział w misji STS-125, której celem był remont teleskopu Hubble’a. Z kolei Karen Nyberg, związana z Douglasem Hurleyem, ma na koncie dwie wizyty na ISS, przy czym druga z nich (na pokładzie statku Sojuz) trwała aż 166 dni.

W dniu startu rakiety Falcon 9 McArthur i Nyberg również staną przed bardzo trudnym zadaniem. "Wiemy, jak będą się czuły. Będzie im niezwykle trudno patrzeć, jak dwie osoby, na którym im zależy, wsiądą na pokład statku i odlecą" - mówił Douglas Hurley w rozmowie z CBS News.

"To, na co najbardziej czekam, to możliwość podzielenia się tym doświadczeniem z moim synem. To będzie dla niego coś zupełnie nowego" - podkreślił z kolei Robert Benhken.