Na niebie w czerwcu dużo się dzieje. Za wstęp do astronomicznego spektaklu można uznać Arietydy, które zaszczyciły nas swoją obecnością 7 czerwca. Spadające meteory, funkcjonujące w mowie potocznej pod nazwą spadających gwiazd, można było również zobaczyć 16 czerwca. Tego dnia niebo rozjaśniły Lirydy. Zwieńczenie sezonu obserwacyjnego czeka nas już 27 czerwca w postaci czerwcowych Bootydów.
Czerwcowe Bootydy to nic innego jak rój meteorów, który jest na tyle duży, by zostać określonym mianem deszczu meteorów. Niezwykłe zjawisko polegające na przelatywaniu przez atmosferę ziemską meteorów pochodzących z jednego roju, odkryto w XX wieku. Tym, co wyróżnia go spośród pozostałych zjawisk astronomicznych, jest jego szybkość. Czerwcowe Bootydy poruszają się z prędkością zaledwie 18 km/s, co czyni je znacznie bardziej efektownym widowiskiem.
Planując obserwację nocnego nieba, powinniśmy wziąć pod uwagę szereg czynników wpływających na widoczność zjawisk astronomicznych. W przypadku czerwcowych Bootyd nie musimy korzystać z profesjonalnego sprzętu pokroju teleskopu, nie oznacza to jednak, że będą one widoczne z każdego miejsca na ziemi. Na lokalizację do obserwacji najlepiej wybrać przestrzeń oddaloną od dużych źródeł sztucznego światła, takich jak duże miasta. Udając się w plener, zabierzmy ze sobą drobną żywność, wodę oraz koc, dzięki którym godziny spędzone na podziwianiu spadających gwiazd upłyną nam w miłej atmosferze. Z myślą o obserwacjach nieba powstały również parki zapewniające jego dobrą widoczność, takie jak na przykład Park Gwiezdnego Nieba "Bieszczady" czy Izerski Park Ciemnego Nieba.