Koronalne wyrzuty masy (czyli CME - od coronal mass ejection) to olbrzymie obłoki wysoce energetycznej plazmy, które Słońce wyrzuca z ogromną prędkością w przestrzeń. To właśnie one odpowiadają za powstawanie burz magnetycznych i najbardziej spektakularnych zórz polarnych (o ile oczywiście CME trafi w okolice Ziemi).
Od poniedziałku naukowcy zaobserwowali już kilka rozbłysków słonecznych wyrzutów CME, a jeden z nich (dostrzeżony w środę) ma spore szanse zapewnić nam świetną pogodę kosmiczną do obserwacji zórz polarnych. Środowy rozbłysk miał klasę M9.8, co oznacza, że niewiele zabrakło mu do klasy najsilniejszych obserwowanych rozbłysków. Co więcej, zmierza on idealnie w stronę Ziemi i dotrze do naszej planety nocą z czwartku na piątek.
Oznacza to przede wszystkim niesamowitą gratkę dla miłośników zórz polarnych. Tej nocy możemy bowiem liczyć na wystąpienie bardzo silnych zórz polarnych i to nie tylko daleko na północy naszej planety. Tak silne rozbłyski wraz z potężnymi koronalnymi wyrzutami masy zazwyczaj powodują powstawanie wspaniałych spektakli świetlnych na niebie nawet na szerokościach geograficznych, na których leży Polska.
Przed chwilą z aktywnego obszaru 3500 na Słońcu nastąpił rozbłysk klasy M9.8, a więc PRAWIE klasy X! Obszar jest w tej chwili skierowany centralnie w stronę Ziemi. W ciągu najbliższych kilkunastu godzin powinno pojawić się potwierdzenie obserwacji (lub nie) koronalnego wyrzutu masy z tego zjawiska. Jeśli do niego dojdzie, to w piątek możemy spodziewać się świetnych warunków zorzowych
- napisał w środę na Facebooku Karol Wójcicki, popularyzator astronomii i twórca kanału "Z głową w gwiazdach".
Jakby tego było mało, naukowcy nie wykluczają, że środowy CME dogoni poprzednie, również zmierzające w stronę Ziemi wyrzuty masy i połączy się z nimi - pisze Space.com. Może dojść wtedy to zjawiska zwanego w j. angielskim "cannibal CME", co ma już szanse wywołać silną burzę magnetyczną klasy G3 lub G4. Jeśli zatem pogoda dopisze, będziemy mieć idealną okazję do obserwacji tego niezwykłego zjawiska również w Polsce.
Może to być kolejna już spektakularna zorza polarna, jaką będzie można zobaczyć w ostatnim czasie w Polsce. Tylko w tym miesiącu silne zorze pojawiały się nad Polską 4 i 11 listopada. Pamiętajcie, że aby zobaczyć zorzę polarną, najlepiej udać się pod miasto i obrać punkt obserwacyjny możliwie daleko od wszelkich źródeł światła. Zorzy powinniśmy szukać nad północnym horyzontem.