Amerykanie po raz pierwszy od pół wieku wysłali statek na powierzchnię Księżyca. Poprzednia próba to legendarny program Apollo i jego 17 odsłona z 1972 roku. Tym razem na srebrnym globie wylądował prywatny lądownik Nova-C ochrzczony jako Odyseusz, który należy do firmy Intuitive Machines. Został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną 15 lutego w ramach misji IM-1. Jak podało NASA w nocy z 22 na 23 lutego statek, bezpiecznie osiadł w pobliżu południowego bieguna Księżyca.
W piątek 23 lutego po południu poinformowano, że Odyseusz zaczepił się jedną z sześciu stóp o powierzchnię Księżyca i się przewrócił. "Zatrzymał się na boku, wsparty na skale" - informują analitycy. Jednak jak zapewnia Stephen Altemus, dyrektor naczelny Intuitive Machines, pomimo tego lądownik jest stabilny.
"Odyseusz żyje i ma się dobrze. Kontrolerzy lotu komunikują się z pojazdem i nakazują mu pobieranie danych naukowych. Lądownik ma dobrą telemetrię i ładowanie słoneczne. Nadal zbieramy konkretne informacje o pojeździe, w tym o jego ogólnym stanie i nastawieniu (orientacji)" - podano w komunikacie opublikowanym na X.
Ostatni raz amerykanie posadzili na Księżycu lądownik w 1972 roku w ramach misji Apollo 17, ostatniej z legendarnego programu. To do dzisiaj jedyny kraj, który wysłał ludzi na Księżyc. Łącznie wylądowało tam 24 astronautów, z czego 12 stanęło na powierzchni naszej naturalnego satelity.
Teraz Amerykanie dokonali kolejnego przełomu. Intuitive Machines to pierwsza prywatna firma, której udało się umieścić statek kosmiczny na powierzchni Księżyca. Misja jest częścią przedsięwzięcia amerykańskiej agencji kosmicznej NASA o nazwie Artemida. Jej celem są nowe badania Układu Słonecznego. "Mają one pomóc zrozumieć nam procesy zachodzące w przestrzeni kosmicznej, na planetach, a także pomóc w poszukiwaniu wody we Wszechświecie" - napisano w komunikacie NASA.