Koronawirus spowolnił internet w Polsce. Zużycie danych wzrosło nawet o 40 procent

Daniel Maikowski
Epidemia koronawirusa sprawia, że Polacy zdecydowanie chętniej korzystają z internetu. Blackout raczej nam nie grozi, ale spadki w prędkości transmisji danych już są widoczne.
Zobacz wideo

Zamknięcie szkół, przejście na pracę zdalną oraz akcja #Zostańwdomu sprawiły, ze w ostatnich dniach zdecydowanie wzrosło obciążenie sieci telekomunikacyjnych. Z informacji przekazanych przez Play wynika, że natężenie ruchu głosowego sieci wzrosło o 30 proc., zaś ruch transmisji danych w ciągu dnia wzrósł o 40 proc. Na większe obciążenie wskazuje także T-Mobile. Tutaj wzrosty wynoszą odpowiednio 50 procent (połączenia głosowe) i 20 procent (transmisja danych).

Nasz dział techniczny nieustannie monitoruje i optymalizuje użycie sieci, aby zapewnić niezakłócony dostęp do połączeń głosowych i transmisji danych

- podkreśla Play.

Nasza sieć działa obecnie bez zakłóceń. Wdrożono wszystkie niezbędne środki, aby przygotować ją zarówno na zwiększone zapotrzebowanie na usługi głosowe, jak i transmisję danych wynikające z zamknięcia szkół i przedszkoli, zwiększonego wykorzystania pracy zdalnej oraz wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego w naszym kraju.

- zapewnia z kolei T-Mobile.

Komunikaty w bardzo podobnym tonie do swoich klientów wystosowały również m.in. Plus, UPC i Orange. Choć  operatorzy podkreślają zgodnie, że są gotowi  na znacznie większe obciążenia, a internetowy blackout nam nie grozi, to jednak spowolnienie internetu w Polsce jest już w wielu miejscach odczuwalne - co pokazują między innymi statystyki serwisu SpeedTest.pl.

Internet mobilnyInternet mobilny fot. Speedtest.pl

Blackoutu nie będzie, ale internet spowolni

Speedtest.pl przyjrzał się temu, jak w dniach od 3 do 15 marca br. zmieniała się średnia prędkość pobierania danych - zarówno w przypadku internetu mobilnego, jak również stacjonarnego. Ze statystyk wynika, że doszło zarówno do większego obciążenia sieci, jak i spowolnienia transferu. Z raportu wynika, że w skali kraju spadek wynosi około 10-15 proc. dla trendu czterodniowego.

Analiza średnich prędkości pobierania danych w sieciach mobilnych wskazuje na to, że nastąpiły zmiany w zachowaniu użytkowników spowodowane walką z pandemią koronawirusa. W Europie widoczne jest to w przypadku Włoch i Polski, gdzie władze podjęły rygorystyczne kroki prowadzące do ograniczenia powstawania dużych skupisk ludzkich. Z tego powodu osoby, które w ciągu dnia przebywają w biurze, szkole, czy też na uczelni, zostały w domu

- czytamy w raporcie Speedtest.pl.

Internet stcjonarnyInternet stcjonarny fot. Speedtest.pl

Z podobnymi spadkami mamy  do czynienia w przypadku łącz stacjonarnych. Tu "zjazd" również rozpoczął się w momencie, gdy rząd poinformował o zamknięciu przedszkoli, szkół i uczelni.