W związku z epidemią koronawirusa zawieszone były pociągi z Chin do Europy. Jako że sytuacja w Państwie Środka uległa poprawie, transport kolejowy powoli wraca do normalności. Pierwszy pociąg wyruszył 28 marca z Wuhan, czyli miejsca symbolicznego, gdyż stolicę prowincji Hubei uznaje się jako pierwsze ognisko koronawirusa. Miasto zostało objęte kwarantanną 24 stycznia 2020 roku.
Pociąg ma dotrzeć do Duisburga w Niemczech 12 kwietnia, więc przez Polskę przejeżdżać będzie kilka dni wcześniej. Jego ładunek to 50 kontenerów, w których znajdują się przede wszystkim maski ochronne oraz inny sprzęt medyczny. Łączna masa dostarczanego sprzętu medycznego to ponad 165 ton. Pociąg przewozi również części samochodowe, artykuły elektroniczne czy kable światłowodowe.
Jak podaje portal branżowy rynek-kolejowy.pl, 1 kwietnia pociąg dotarł do Stacji Dostyk w Kazachstanie, gdzie transport został przeładowany na wagony szerokotorowe. Trasa dostawy wiedzie przez Rosję oraz Białoruś aż do przejścia granicznego w Małaszewiczach koło Białej Polskiej. Tam kontenery zostaną przeładowane na wagony normalnotorowe.
Po dotarciu do Duisburga dostawa zostanie dalej rozdysponowana. Cześć artykułów trafi do Francji, natomiast część zostanie cofnięta na Wschód - do Polski oraz Węgier. Jest to o tyle zaskakujące, że towary te przejdą przez nasz kraj kilka dni wcześniej. Nie wiadomo jednak, jaka część dostawy przeznaczona jest dla Polski.
Pod koniec ubiegłego roku uruchomiono pierwszą linię kolejową łączącą Polskę z Chinami. Połączenie między Xi'an a Gdańskiem powstało w wyniku programu "One Belt, One Road", którego celem jest tworzenie szybkich połączeń pomiędzy Chinami a resztą świata. Czas tranzytu trwa około 11-12 dni. Dostawy miały odbywać się raz w tygodniu, ale plany zostały przerwane przez epidemię koronawirusa.