Dzięki kontaktom handlowym Forrestowi udało się zamówić testy w chińskiej firmie BGI znacznie poniżej ceny rynkowej. Miliarder odsprzedał je rządowi za równowartość blisko 209,2 mln dol. - Ich dostawa znacznie poprawi skuteczność i skalę programu wykrywania zakażeń, co pozwoli utrzymać wskaźnik transmisji wirusa na niskim poziomie - uznał Greg Hunt.
Jeszcze w tym tygodniu władze dzięki nowym testom zdołają objąć znacznie szersze grupy. W marcu wykonano około 500 tys. takich badań. - Te 10 mln testów pozwoli państwowym i regionalnym ośrodkom opieki medycznej prowadzić testy przez cały 2020 rok - dodał Hunt.
Rząd Australii uznał, że rozszerzenie akcji prowadzenia testów jest warunkiem koniecznym, który należy spełnić, zanim odmrożone zostaną pewne sektory tamtejszej gospodarki i zniesione liczne restrykcje.
Dotąd w Australii wykryto około 6,7 tys. przypadków zakażenia koronawirusem, a 84 osoby zmarły z powodu Covid-19.
Koronawirus: wszystkie aktualne informacje i zalecenia na gov.pl
AFP przypomina, że Forrest zdołał korzystnie zamówić chińskie testy w okresie, w którym relacje między Pekinem a Canberrą są wyjątkowo napięte.
Również w środę premier Australii Scott Morrison oznajmił ponownie, że Canberra ma zamiar przeprowadzić śledztwo w sprawie postępowania chińskich władz w sprawie rozwoju wirusa na wczesnym etapie epidemii.
W ubiegłym tygodniu Morrison oznajmił, że kraje członkowskie WHO powinny poprzeć pomysł Canberry dotyczący niezależnego międzynarodowego śledztwa, które wyjaśni okoliczności wybuchu pandemii w chińskim mieście Wuhan.
Ambasador Chin w Australii Cheng Jingye zagroził w odpowiedzi bojkotem niektórych australijskich produktów i usług.
Stosunki chińsko-australijskie są ostatnio trudne nie tylko w związku z pandemią, ale również ze względu na dokonywane z terytorium Chin cyberataki w Australii oraz ekspansjonistyczną politykę Pekinu w regionie. Chiny są zarazem głównym partnerem handlowym Australii.