Prezes ING proponuje, by nowe kredyty były zwolnione z podatku bankowego. To wsparcie dla wielu firm

W czasie panelu ECC Online "Nowa gospodarka. Nowy świat" Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego zaproponował, by nowe kredyty były zwolnione z podatku bankowego. Podkreślał również, że w dobie kryzysu wiele firm będzie potrzebowało takiej formy wsparcia.

W obecnej fazie kryzysu wywołanego pandemią kluczowe jest utrzymanie zdolności przedsiębiorstw i osób fizycznych do przetrwania. W kolejnych fazach, firmy uczestniczące w procesach restrukturyzacji będą potrzebowały wsparcia i finansowania od banków, dlatego też nowa produkcja kredytów powinna być zwolniona z podatku bankowego, uważa prezes ING Banku Śląskiego Brunon Bartkiewicz. Jak zaznaczył, bardzo ważne jest także to, "aby w okresie najbliższych kilku lat banki się nie wywracały" i uniknięcie efektu domina.

Zobacz wideo "Wakacje kredytowe" z powodu koronawirusa. Komu pomogą banki?

- Na ten moment priorytetem jest oczywiście zachowanie zdolności przedsiębiorstw i osób fizycznych do przetrwania tego trudnego momentu, do tego, aby nie generować przedsiębiorstw, które nie są już w stanie przetrwać w następnym czasie. Czyli, jeżeli przedsiębiorstwo, czy dana osoba straci wiarygodność, zdolność kredytową, to bank jej tego kredytu nie da, bo tego mu robić nie wolno" - powiedział Bartkiewicz podczas panelu ECC Online "Nowa gospodarka. Nowy świat".

Dodał, że chodzi o to, aby w tym momencie liczba firm, które przetrwają i zachowają swoją zdolność była jak najwyższa i by mogły one generować na przyszły okres szanse na dużą konsumpcję, czyli odtworzenie cyklu. Jak zaznaczył, temu służą ulgi dla firm czy odroczenia terminów spłat kredytu dla firm i osób indywidualnych.

Firmy będą potrzebowały wsparcia ze strony banków

Według prezesa, w następnej fazie będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której przedsiębiorstwa będą się borykać z przejściem do fazy restrukturyzacyjnej. I to będzie ten moment, w którym będą również potrzebowały wsparcia ze strony banków.

- Tak, jak każdy podmiot, który jest nadmiarowo w stosunku do swojej aktywności gospodarczej w tym momencie zadłużony, musi przejść do fazy restrukturyzacyjnej. W ramach tej fazy restrukturyzacyjnej potrzebna jest również cierpliwość banku, aby wierzyć nadal, że podmiot ten przetrwa. I żeby to miało ręce i nogi, bank powinien mieć obniżone koszty podejmowania decyzji ryzykownych w tym zakresie, ponieważ w przeciwnym razie bank stanie się nierentowny na danej transakcji, czy w ogóle może stać się nierentowny i nie będzie w stanie realizować kolejnych faz tego całego procesu - powiedział także Bartkiewicz.

Zaznaczył, że w Polsce istnieje możliwość obniżenia dla banku kosztu związanego z kosztami tego typu procesów restrukturyzacyjnych.

- To jest chociażby podatek bankowy, stąd jestem zwolennikiem tego, aby nową produkcję kredytową zwolnić z podatku bankowego, co byłoby z korzyścią dla nas wszystkich - zaznaczył.

Kolejna faza w Polsce za trzy, cztery miesiące 

Bartkiewicz wskazał, że przechodząc w fazę kolejną, która nastąpi u Polsce za trzy, czy cztery kwartały - będziemy mieli sytuację typową dla stanów postkryzysowych, w której trzeba będzie jednak osiągać porozumienie w gronie wszystkich wierzycieli danego podmiotu i tu instrumentarium banków na ten moment jest stosunkowo ograniczone.

- W okresie, kiedy mieliśmy takich sytuacji dużo, czyli w latach 90-tych mieliśmy szersze instrumentarium postępowania w tym zakresie. Dzisiaj tak naprawdę jesteśmy skupieni na procesach prawnych z udziałem sądów, które nie działają w sytuacjach restrukturyzacyjnych zbyt sprawnie - powiedział prezes ING Banku Śląskiego.

W jego ocenie, w kolejnej fazie, będą dyskusje o przebudowie wielu firm, przenoszeniu się na nowe modele oraz ekspansji.

- I tam potrzebne będą kredyty, i tam będziemy potrzebować tego, aby banki przetrwały ten okres w dobrej kondycji i z silnym kapitałem. W tych relacjach bardzo ważne jest także to, aby w okresie najbliższych kilku lat banki się nie 'wywracały'. Banki, które się 'wywracają' i tracą zdolność funkcjonowania [prowadzą do sytuacji, w której] tak naprawdę ciężar wyprowadzania czy ratowania klientów objętych ochroną, którzy złożyli w tej instytucji swoje depozyty, spoczywa na innych bankach. Żebyśmy nie mieli efektów domina - podsumował prezes.

ING Bank Śląski jest notowany na GPW od 1994 r. Jego głównym akcjonariuszem jest holenderska grupa ING. Aktywa razem banku wyniosły 158,61 mld zł na koniec 2019 r.

Więcej o: